Holandia: Manifestanci uszkodzili pomnik admirała z czasów kolonialnych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 czerwca 2020, 20:30
Manifestanci uszkodzili w nocy z czwartku na piątek w Rotterdamie posągi XVII-wiecznego admirała marynarki wojennej, zaangażowanego w handel niewolnikami, a także zamordowanego w 2002 r. polityka skrajnej prawicy Pima Fortuyna.

Na pomniku Pieta Heina, admirała holenderskiej Kompanii Zachodnioindyjskiej, uważanego za jednego z największych ówczesnych bohaterów marynarki wojennej, protestujący wymalowali hasła: "zabójca" i "złodziej".

Czerwone ręce namalowano z kolei na centrum sztuki współczesnej w Rotterdamie, nazwanym na cześć kapitana floty Heina, Witte de Witha. Centrum ogłosiło, że zmieni nazwę.

Również w Rotterdamie posąg skrajnie prawicowego polityka Pima Fortuyna, znanego z islamofobicznych i ksenofobicznych wypowiedzi, został częściowo owinięty czarną wstęgą i pokryty różnymi hasłami, w tym: "Nie rasizmowi".

Działacze grupy Helden van Nooit (Bohaterowie Nigdy)stwierdzili w komunikacie, że zniszczyli "te posągi wątpliwych osobistości, żeby skrytykować gloryfikację holenderskiego kolonializmu i +męczeństwa+ Pima Fortuyna". Na swoim koncie na Instagramie poinformowali, że zainspirowali się ruchem Black Lives Matter ze Stanów Zjednoczonych.

Działania te potępiła minister edukacji Holandii Ingrid van Engelshoven. "Z pewnością dobrze jest rozpocząć dyskusję na temat rasizmu i dyskryminacji instytucjonalnej, ale atakowanie posągów kontrowersyjnych postaci historycznych nie pomaga" - tłumaczyła.

Pim Fortuyn, znany z islamofobicznej i ksenofobicznej retoryki, został zastrzelony na parkingu w 2002 roku przez działacza na rzecz praw zwierząt i dla wielu Holendrów stał się "męczennikiem". Sprawa wstrząsnęła Holandią, która postrzegała się jako zjednoczone i bezpieczne społeczeństwo - pisze agencja AFP.

Piet Hein został bohaterem, kiedy przechwycił flotę hiszpańską transportującą cenny skarb na Karaiby podczas wojny osiemdziesięcioletniej (1568-1648), w której Niderlandy walczyły o wyzwolenie spod panowania hiszpańskiego.

Symbole kolonializmu i rasizmu zostały również zdewastowane w Wielkiej Brytanii, Belgii, Portugalii i Stanach Zjednoczonych, gdzie ruch Black Lives Matter rozpoczął się od zabójstwa czarnoskórego George'a Floyda, uduszonego 25 maja przez białego policjanta w Minneapolis. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj