Według Gabora Futo, współzałożyciela i współwłaściciela grupy Futureal z siedzibą w Budapeszcie, w regionie który stopniowo wychodzi z obostrzeń, pracodawcy już teraz chcą zredukować powierzchnie biurowe nawet o 30 proc., aby zaoszczędzić pieniądze i utrzymać praktyki dystansowania społecznego.

Różne firmy, począwszy od największych przedsiębiorstw finansowych, takich jak American Express i Nomura, a skończywszy na gigantach technologicznych pokroju Google, rozluźniają swoje zasady pracy w domu. Zmniejsza to popyt na powierzchnię biurową, zaś inwestorzy tacy jak Futo zadają sobie pytanie, jak bardzo uderzy to w rynek nieruchomości komercyjnych.

Ryzyko biurowe

W Warszawie, Budapeszcie i Pradze istnieje około 13 mln metrów kwadratowych powierzchni biurowej, a kolejne 1,6 mln metrów kwadratowych jest w fazie rozwoju w ciągu najbliższych dwóch lat, wynika z kwartalnego badania rynku biurowego w Europie Środkowej, przeprowadzonego przez Colliers International.

Reklama

Futo oszacował, że już dwa dni zdalnej pracy tygodniowo zmniejszy zapotrzebowanie na powierzchnię biurową aż o jedną trzecią.

Mimo to Wingholding, węgierski konkurent Futureal, pozostaje optymistą. Według firmy rynek biurowy przetrwa pandemię i planuje zwiększenie sprzedaży obligacji. Tymczasem Futureal ograniczył swoją ekspozycję jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa.

Futo powiedział, że w ciągu ostatnich trzech lat firma sprzedała nieruchomości komercyjne warte około 600 mln euro. Natomiast wraz z nadejściem pandemii koronawirusa widoczna jest pogarszająca się dyscyplina wśród najemców, jeśli chodzi o płacenie czynszu.

„Najemcy uznali, że uzasadnione jest niepłacenie czynszu tylko z powodu pandemii Covid-19”, powiedział Futo. „Nawet firmy z listy Fortune 500 wysyłały do nas e-maile, że nie płacą czynszu”.

Mimo to Futureal idzie naprzód, przygotowując trzy nowe biurowce na Węgrzech o łącznej powierzchni 70 tys. metrów kwadratowych. Futo przewiduje, że ceny dobrze zlokalizowanej, doskonałej powierzchni biurowej będą bardziej odporne na spadki w erze po pandemii.

Zmiany na rynku mieszkaniowym

Jednak firma Futureal kładzie nacisk na rozwój budownictwa mieszkaniowego. Za pośrednictwem jednostki zależnej Cordia, która ma 19 projektów z ponad 4 tys. lokali na sprzedaż lub budowie na Węgrzech i w Polsce, Futureal wzmocnił swoją pozycję dzięki przejęciu w tym roku polskiej firmy deweloperskiej Polnord. Firma ta zapewniła węgierskiemu deweloperowi dostęp do projektów w Warszawie, Poznaniu i Krakowie.

Inwestycje w Polsce stanowią obecnie prawie połowę portfela Cordii, na Węgrzech prawie 40 proc., 10 proc. w Rumunii i 2 proc. w Hiszpanii. Przygotowywane są kolejne 44 projekty o łącznej wartości ponad 6000 jednostek, w tym na hiszpańskim wybrzeżu Costa del Sol. Przyszła ekspansja może być częściowo sfinansowana ze sprzedaży obligacji o wartości prawie 100 milionów USD.

„Rynek mieszkaniowy jest zwycięzcą w perspektywie średnio- i długoterminowej, właśnie odkryliśmy znaczenie tego segmentu”, powiedział Futo. „Teraz jest to także miejsce pracy i edukacji dzieci.”

>>> Czytaj też: Banki już w marcu zaostrzyły kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych