Łatwiej przewidzieć trajektorię lotu na Marsa niż kryzys

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 kwietnia 2009, 11:10
Leszek Balcerowicz
Leszek Balcerowicz/DGP
O wiele łatwiej obliczyć trajektorię lotu rakiety na Marsa, niż prognozować w szczegółach dynamikę wahań koniunktury - mówi prof. Leszek Balcerowicz w wywiadzie dla "Dziennika".

"Dziennik": - Kiedy to wszystko się skończy? Jak będzie wyglądać koniec kryzysu?

L. Balcerowicz: - Nie wiemy dokładnie ani jednego, ani drugiego. Co więcej, jeszcze dwa - trzy lata temu nikt nie był w stanie przewidzieć, jak dokładnie skończy się okres długiego boomu w USA oraz narastanie nierównowagi w gospodarce świata. O wiele łatwiej obliczyć trajektorię lotu rakiety na Marsa, niż prognozować w szczegółach dynamikę wahań koniunktury. W ekonomii z dużym prawdopodobieństwem można przewidywać kierunki.

Na pewno wiemy, że socjalizm jest pod względem wzrostu gospodarczego zdecydowanie gorszy od kapitalizmu. Wiemy, do czego prowadzi niekontrolowane narastanie długu publicznego. Wiemy, że rozrost państwa socjalnego grozi ograniczaniem zatrudnienia, wzrostem bezrobocia i obniżaniem prywatnych oszczędności itp. Trudno natomiast przewidzieć, kiedy wybuchnie kryzys. I kiedy dokładnie osiągnie dno.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj