Obecnie nie jest dobry moment na wchodzenie do systemu ERM2, gdyż działa bardzo wiele czynników to utrudniających - ocenił w czwartek Dariusz Filar, członek Rady Polityki Pieniężnej.

"Obecnie działa bardzo wiele czynników utrudniających wejście do ERM2. Po pierwsze to wysoka zmienność rynku walutowego, własne napięcia strefy euro oraz możliwe problemy ze spełnieniem kryteriów nominalnych" - powiedział dziennikarzom Filar na seminarium BRE Bank i CASE. Członek RPP wyjaśnił, że ma na myśli kryterium inflacyjne, którego obecnie nie spełniamy i przez dłuższy okres nie będziemy go spełniać. "Patrząc na prognozy inflacji HICP w Polsce i Europie należy liczyć się z tym, że w 2010 roku nie będziemy dość mocno, nawet o 1 pkt proc. spełniać kryterium inflacyjnego" - przewiduje Filar.

Dodał, że kolejnym problemem są nieuporządkowane kwestie formalno-prawne. Według niego, dopiero po wyjaśnieniu wszystkich tych problemów, możemy myśleć o wstąpieniu do systemu ERM2. "Teraz nie jest dobry moment na wchodzenie do systemu ERM2. Pracujmy intensywnie nad wszystkimi rozwiązaniami formalno-prawnymi i czekajmy na optymalny moment z punktu widzenia makroekonomicznego" - podsumował.

Reklama

Pod koniec października rząd przyjął "mapę drogową", z której wynika, że intencją rządu jest, aby w 2011 r. Polska spełniała nominalne kryteria konwergencji. Pozwoli to, po wydaniu przez Komisję Europejską pozytywnej opinii dotyczącej wejścia Polski do strefy euro i uchyleniu derogacji przez Radę ECOFIN - na przyjęcie przez nasz kraj wspólnej waluty europejskiej 1 stycznia 2012 r. i stanowić będzie ukoronowanie procesu integracji z Unią Gospodarczą i Walutową.