Indeks największych spółek z warszawskiej giełdy WIG20, po ujemnym otwarciu, spadał dalej w czasie sesji i obecnie jest notowany ponad 3 proc. niżej od poniedziałkowego zamknięcia. Analitycy uważają, że jest szansa na zakończenie spadków jutro, ale będzie to zależeć od nastrojów na świecie.
"Nie optowałbym za wielkimi przecenami w najbliższym czasie, choć pojawiło się parę czynników negatywnych, a [kwartalne] wyniki spółek są pod znakiem zapytania" - powiedział makler DM BZ WBK Tomasz Leśniewski. Według niego, choć we wtorek raczej nie pójdziemy do góry, istnieje szansa na zakończenie spadków jutro.
Makler podkreślił, że w dłuższym okresie o notowaniach akcji przesądzą publikowane w ciągu najbliższych dwóch tygodni wyniki kwartalne spółek. "Pierwsze będą banki. Jeśli ich wyniki będą zgodnie ze złymi oczekiwaniami, to nie powinny już jednak spadać" - powiedział.
We wtorek przed godz. 14:00 indeks WIG20 spadał o 3,34% do 1.681,61 pkt. Obroty spółek z tego indeksu kształtowały się na poziomie ok. 600 mln zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zobacz
|
