Zakaz importu produktów z fok

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 maja 2009, 15:12
Nie zważając na groźbę konfliktu handlowego z Kanadą, Parlament Europejski zatwierdził we wtorek zakaz handlu produktami z fok. W ten sposób UE chce walczyć z niehumanitarnym zabijaniem tych zwierząt.

"Rozporządzenie zakazuje importowania i handlu w UE produktów pochodzących z fok. Jest odpowiedzią na obawy obywateli UE związane z okrutnymi metodami polowań na foki" - podkreślił unijny komisarz ds. środowiska Stawros Dimas. W UE ma być dopuszczony handel tylko takimi skórami, mięsem czy preparatami witaminowymi z tłuszczu fok, które były zabite w "tradycyjnych" polowaniach prowadzonych przez mieszkających na północy Kanady Innuitów.

To nie uspokoiło jednak Kanady, która jest głównym światowym eksporterem foczych produktów. Zagroziła ona, że w przypadku wprowadzenia unijnego embarga, zaprotestuje na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO). Wynik głosowania skrytykowała też międzynarodowa federacja producentów wyrobów futrzarskich IFTE.

Ku zadowoleniu Zielonych i organizacji ekologicznych, głosowanie było niemal jednogłośne: za było 550 eurodeputowanych, przeciwko tylko 49. Nie jest to niespodzianką, zważywszy, że właśnie wielokrotne apele eurodeputowanych skłoniły w lipcu zeszłego roku Komisję Europejską do przedstawienia propozycji zakazu. Mieli oni ogromne poparcie europejskiej opinii publicznej, czego wyrazem były dziesiątki tysięcy listów słanych do KE. Pod tą presją ugięły się też rządy krajów członkowskich, które porozumiały się wcześniej z PE ws. konkretnych zapisów.

Kilka krajów UE wprowadziło zresztą wcześniej podobne embargo na poziomie krajowym: Belgia, Holandia, Włochy, Austria, Niemcy, Francja. Organizacje ekologiczne argumentują, że myśliwi nie zawsze upewniają się, że foki są martwe, zanim przystąpią do ich oprawiania. Zdarza się, że zwierzęta nie giną od razu od strzału z broni albo ciosu specjalną pałką zwaną hakapikiem. Unijna Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności alarmowała, że jedną z okrutnych metod polowań na foki są podwodne pułapki, w których te ssaki giną przez utopienie.

Co roku na świecie ubija się ok. 900 tys. fok, z czego niemal dwie trzecie w Kanadzie, na Grenlandii (Dania) i w Namibii. Focze skóry są cenionym materiałem do wyrobu torebek, kapeluszy i rękawiczek, a zwłaszcza kombinezonów dla motocyklistów. Inne kraje, gdzie poluje się na foki, a więc dotyczyć ich będzie unijna legislacja, to Islandia, Norwegia, Rosja, USA, a w UE - Szwecja, Finlandia i Wielka Brytania. Dla tych trzech ostatnich krajów przewidziano zresztą wyjątek - dozwolone będą polowania na małą skalę w celu zarządzania zasobami morskimi.

Wcześniej embargo na handel produktami z fok wprowadziły USA i Meksyk - główni partnerzy handlowi Kanady.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj