Nowy kontrakt z Gazpromem nie zaspokoi w pełni potrzeb Polski. Rosjanie dołożą surowca dopiero, gdy dostaną od rządu ulgi za tranzyt swojego surowca do Niemiec – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
Wczoraj zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa zaakceptował warunki dodatkowego kontraktu na dostawy gazu z Rosji, który parafowano w ostatni piątek w Moskwie. Ministerstwo Gospodarki zapowiadało, że "kontrakt zagwarantuje do końca br. dostawy wystarczającej ilości gazu, które pozwolą zbilansować zapotrzebowanie i zapełnić magazyny".
- Obawy, że zabraknie nam gazu w zimie, zostały zażegnane - mówiła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. Obawy zrodziły się, bo z kontraktu na import 2,3 mld m sześc. gazu nie wywiązuje się RosUkrEnergo, szwajcarska spółka Gazpromu.
Więcej w „Gazecie Wyborczej”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zobacz
|
