Wzrosty notowano także na szerokim rynku. WIG wypracował 1,58 proc. podchodząc do 31321,06 pkt. Średnie spółki finiszowały z zyskiem 1,12 proc., a małe powiększyły się o 0,95 proc.
Najchętniej kupowano spółki z branży spożywczej, która średnio podrożała o 3,48 proc. Spore wzięcie miały także spółki paliwowe (wzrost o 2,98 proc.) i medialne (2,82 proc.).Praktycznie bez przyrostu, bo tylko o 0,06 proc. finiszowały telekomy, banki kupowano jakby od niechcenia (wzrost o 0,95 proc.).
Wzrost indeksów zawdzięczamy drożejącym surowcom: ropie naftowej i miedzi, co przełożyło się na notowania naszych największych spółek. Po dwóch dniach spadków, obrona byczych pozycji okazała się jednak skuteczna. Co ważniejsze, towarzyszyły jej wyższe niż w ostatnich dniach obroty – ocenia Roman Przasnyski, główny analityk Gold Finance.
Faktycznie, papiery Lotosu zwyżkowały o ponad 6 proc., a PKN Orlen o 3 proc. KGHM dodał indeksom swoje 4,5 proc. Zmniejszyła się za to presja na papiery PKO, które traciły już „tylko” 3 proc. Gwiazdą były akcje BRE, zyskujące ponad 9 proc.
