Prawie 2 tys. rumuńskich hodowców bydła manifestowało w środę przed siedzibą rządu, domagając się subwencji i sprzeciwiając wzrostowi importu produktów mlecznych.
"Jesteśmy zdesperowani, w ostatnich dniach zamknięto 28 ferm hodowlanych, a bydło wysłano do rzeźni" - powiedział przedstawiciel związku hodowców Costel Caras.
Według niego hodowcy, nie mogąc sprzedać mleka po satysfakcjonujących cenach, "wylewają 120 ton mleka dziennie, gdy tymczasem do kraju sprowadza się setki ton często złej jakości surowca".
Caras narzekał też na bierność władz, które "obojętnie przyglądają się śmierci zwierząt hodowlanych".
Wyposażeni w dzwonki rolnicy przyjechali z 25 na 41 okręgów kraju. Przemaszerowali pod siedzibę parlamentu, gdzie domagali się wsparcia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
