Czeski parlament nie zgodził się na zakaz palenia w restauracjach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 czerwca 2009, 16:07
Niższa izba parlamentu Czech postanowiła w piątek, że właściciele restauracji sami będą decydować o zakazie lub możliwości palenia w lokalach. Miejscowe media podkreślają, że w tej kwestii Czechy wyróżniają się liberalizmem na tle UE.

Zgodnie z przyjętymi w Izbie Poselskiej poprawkami do przepisów o paleniu tytoniu właściciele lokali gastronomicznych będą musieli jedynie wywieszać tabliczkę z informacją, czy można u nich palić, czy nie. Jest to - jak zaznacza rosyjska agencja ITAR-TASS - najłagodniejszy wariant regulacji, o których posłowie dyskutowali kilkakrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat.

"Przyjęcie (nowego) prawa dokonało się wcale nie według przynależności partyjnej, a raczej na zasadzie osobistych namiętności" - podkreśla rosyjska agencja, dodając, że palaczy jest w czeskim parlamencie "bardzo wielu".

Poprawki, by wejść w życie, muszą być jeszcze zatwierdzone przez Senat i podpisane przez prezydenta. Tymczasem Vaclav Klaus nie pali i dawno już wprowadził zakaz palenia na terenie swoich rezydencji.

W tym roku zakaz palenia w lokalach gastronomicznych i pomieszczeniach użyteczności publicznej wszedł w życie w Chorwacji. Grecja wprowadza zakaz palenia w miejscach publicznych od lipca. Według sondażu Komisji Europejskiej z marca znaczna większość mieszkańców Unii Europejskiej opowiada się za takimi restrykcjami.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj