Uwaga! Wakacje kredytowe zwiększają ratę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2009, 03:00
Wakacje kredytowe
Wakacje kredytowe/DGP
Reklamowane wakacje kredytowe to nic innego, jak wyższa rata w pozostałym okresie kredytowania. Banki nie tracą na tej operacji, więc nie robią problemu osobom, które chcą przez jakiś czas odpocząć od kredytu. Zastanów się czy warto! Na koniec i tak zapłacisz więcej.

Najczęściej raz w roku osoba posiadająca kredyt hipoteczny może zawiesić spłatę. – W początkowym okresie odsetki stanowią największą część raty. Jeśli wynosi ona 2 tys. zł, to dzięki zawieszeniu spłaty kapitału zapłacimy około 1750 zł. To oznacza, że ulga z powodu karencji w spłacie kapitału jest niewielka – mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Tylko sześć banków proponuje jednoczesne zawieszenie raty kredytu i odsetek. Nie brakuje jednak osób, które wybierając się na wakacyjny wypoczynek, chciałyby zaoszczędzić na ratach kredytowych. – Obserwujemy niewielki wzrost liczby wniosków o zawieszenie spłaty kredytu, choć nadal utrzymuje się ona poniżej 300 wniosków miesięcznie. Obecnie mamy więcej wniosków o wakacje kredytowe niż rok temu – mówi Agnieszka Nachyła z Banku Millennium.

W większości banków karencja dotyczy jednej raty w ciągu roku. Są też takie instytucje, w których można zawiesić spłatę kredytu na rok. Tak jest w Banku Pocztowym. W BZ WBK, Banku BPH, Pekao i Alior Banku przerwa może dotyczyć sześciu rat na rok. W BOŚ-u określony jest jedynie maksymalny okres wakacji kredytowych w całym okresie kredytowania – 36 miesięcy. W Alior Banku łączne wakacje kredytowe mogą wynieść do pięciu lat. Analitycy nie radzą jednak korzystać z tak długiej przerwy, bo oznacza to wzrost kosztu pożyczki.

– Niezapłacony w czasie karencji kapitał spłaca się zgodnie z nowym harmonogramem lub na koniec okresu kredytowania. Po zawieszeniu spłaty kapitału łączny koszt odsetkowy może być nieco wyższy – mówi Piotr Rosłan z Alior Banku. – Niezapłacona rata jest kapitalizowana, później klient płaci odsetki od trochę wyższej kwoty. Nie wydłużamy terminu spłaty kredytu, tylko kolejne raty kredytu są odrobinę większe – dodaje Agnieszka Nachyła

Banki nie tracą na tej operacji, więc nie robią problemu osobom, które chcą przez jakiś czas odpocząć od kredytu. – Klient ma prawo przyjść do oddziału banku i nawet trzy dni przed terminem płatności złożyć oświadczenie, że w tym miesiącu prosi, by z jego konta nie pobierano raty kredytu. Takie uprawnienie przysługuje raz w roku, bez dodatkowych pytań z naszej strony – mówi Izabela Świderek-Kowalczyk z PKO BP. – Klient może skorzystać z przyznanej w umowie karencji w dowolnym momencie. Nie domagamy się potem zaświadczeń o zdolności kredytowej – mówi Piotr Rosłan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj