Wolą budować drogi, niż protestować

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lipca 2009, 07:20
Coraz mniej opóźnień w budowie autostrad i dróg ekspresowych, bo firmy zamiast odwoływać się od wyniku przetargu, wolą powalczyć o inny kawałek drogowego tortu. Tym bardziej że tak wielu zamówień w branży nie było od lat.

Firmy budowlane ostro schodzą w dół z cenami oferowanymi w przetargach - pisaliśmy wczoraj w "Gazecie". Gotowe są budować autostrady i drogi ekspresowe taniej średnio o 30 proc., niż zakładają kosztorysy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W przypadku tak dużych inwestycji oznacza to dla państwa oszczędności rzędu kilkuset milionów złotych na jednym zamówieniu. Skąd taka rozbieżność cen i kosztorysu? Po pierwsze, na rynku panuje duża konkurencja, a po drugie, kosztorysy powstawały w okresie boomu budowlanego. A dziś, w kryzysie, zarówno ceny materiałów budowlanych, jak i koszty robocizny znacznie spadły.

Drogowcy mogą jednak zacierać ręce nie tylko z powodu niskich cen, ale także szybkich rozstrzygnięć w przetargach.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj