Skład konsorcjum atomowego do X 2010 r.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 września 2009, 11:27
W październiku przyszłego roku chcemy mieć wybraną technologię i partnerów do konsorcjum odpowiedzialnego za budowę pierwszych elektrowni jądrowych w Polsce - powiedział w piątek w Krynicy wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Topolnicki.

"W PGE rozpoczynają już prace grupy robocze odpowiedzialne za ustanowienie konsorcjum z wybranym partnerem" - dodał.

Rząd zakłada, że w 2020 roku zostanie uruchomiona pierwsza elektrownia atomowa w Polsce, po roku - dwóch latach kolejna. Za realizację inwestycji jest odpowiedzialna PGE. Spółka ma mieć 51 proc. udziałów w konsorcjum, które wybuduje i będzie eksploatować elektrownie.

Rządowy harmonogram daje PGE czas od stycznia 2011 roku do końca 2013 roku na wybór ostatecznej lokalizacji elektrowni. Do końca 2010 roku zaplanowano utworzenie konsorcjum dla budowy pierwszej elektrowni, a w 2016 roku ma się rozpocząć sama budowa. PGE ma zamiar wybudować dwie elektrownie atomowe o łącznej mocy około 6000 MW, każda ma mieć co najmniej dwa reaktory.

"Harmonogram przyjęty przez rząd to są formalne kroki, pewne uwarunkowania prawne, która muszą zostać spełnione. Ale nie przeszkadza nam to działać szybciej niż legislacja" - zaznaczył Topolnicki.

Pytany przez PAP, czy kryzys nie zagraża znalezieniu inwestorów i zapewnieniu finansowania projektowi, odparł: "gdy ruszy konsorcjum, finansowanie tego projektu rozpocznie się dopiero w latach 2014-2015, do tego czasu sytuacja gospodarcza na świecie i w Polsce powinna się zmienić".

Dodał, że PGE jako firma cały czas rośnie, a za kilka dni zostaną zaprezentowane wyniki za I półrocze 2009 r., które to potwierdzą. Topolnicki nie chciał jednak ujawnić wysokości zysku spółki. "Jesteśmy bardzo zadowoleni" - zaznaczył.

Zdaniem Topolnickiego minione osiemnaście miesięcy były pozytywne dla spółki, a plan debiutu na giełdzie (zgodnie z obecnymi oczekiwaniami w czwartym kwartale bieżącego roku) - pod warunkiem sprzyjającej sytuacji na rynkach - pozostaje aktualny.

Analizowanych jest osiem miejscowości w tym Klempicz i Żarnowiec. Przewagą tej ostatniej - zdaniem Topolnickiego - są wykonane już analizy geologiczne i doprowadzona infrastruktura elektroenergetyczna. "Będziemy omawiać te lokalizacje z lokalnymi społecznościami w dialogu trójstronnym z rządem i naszą spółką jako inwestorem" - zastrzegł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj