Forsal logo

Kryzys, więc Polacy napadają na banki

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
18 września 2009, 09:59
więzienie
więzienie/DGP
Brak pracy, żadnych oszczędności - nic więc dziwnego, że w kryzysie ostro wzrosła ilość napadów na banki. Przestępcy wybierają nie, jak na amerykańskich filmach, duże oddziały w centrum miasta, a małe, słabo zabezpieczone agencje. To, według policji, może być najgorszy rok od rekordowego 2002, w którym było najwięcej napadów.

Atrapa pistoletu w ręku, pończocha na twarzy i po kilku minutach przestępca z łupem w reku ucieka z budynku. A, że małe agencje nie mają kamer, czy ochrony, to nie ma szans złapać bandyty. A ilość napadów gwałtownie wzrostła od lipca - to może być więc najgorszy rok dla banków, od czasów 2002, w którym było 88 rabunków - ostrzega "Gazeta Wyborcza".

Czytaj na www.dziennik.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj