Świderek: Nadziei starczyło na 30 minut

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 października 2009, 03:00
Tomasz Świderek
Tomasz Świderek/DGP
Przysłowia i powiedzonka o nadziei często bardzo dobrze opisują to, co dzieje się na giełdzie. W ostatnich dniach nadzieja na krótko pchnęła w górę kurs akcji Sygnity.

Informatyczna spółka, powstała w 2007 roku z połączenia Computerlandu i Emaksu, jest przykładem firmy, która od dwóch lat zawodzi. Fuzja – jak wiele innych – nie przyniosła oczekiwanych efektów. Synergie opisywane w arkuszach kalkulacyjnych i przygotowywanych przed połączeniem prezentacjach się nie ziściły. Nadzieje, że nowa firma osiągnie sukces, pozostały płonne.

Nadzieja na chwilę wróciła, gdy dokonano radykalnych zmian w zarządzie firmy i stery przejął znany z twardej ręki Piotr Kardach. Kolejne miesiące po tych zmianach pokazały, że rozwiązanie problemów spółki nie jest proste i może zająć wiele czasu.

Cena akcji Sygnity, które na giełdzie jest spadkobiercą Computerlandu (debiutował na giełdzie w 1995 roku jako pierwsza spółka IT), od chwili powstania systematycznie idzie w dół. We wtorek – jak wyliczyła agencja Bloomberg – spadła do poziomu najniższego od 14 lat.

Środa przyniosła znów nadzieję. Sygnity poinformowało, że spodziewa się, iż pierwszy etap programu oszczędnościowego obejmujący III i IV kwartał 2009 r. przyniesie spółce oszczędności na poziomie ok. 15 mln zł, a działania podjęte w drugim etapie powinny obniżyć koszty w 2010 roku o min. 40 mln zł. W czasie telekonferencji prezes Piotr Kardach zapowiedział, że Sygnity chce docelowo połączyć wszystkie spółki z grupy. Ma to nastąpić nie później niż w ciągu trzech lat. Prezes nie wykluczył także dalszej sprzedaży majątku firmy.

Środowa nadzieja, której objawem był szybki wzrost ceny akcji spółki, trwała 30 minut. Potem nadeszła chwila refleksji i zaczęła się realizacja zysków. Cena akcji Sygnity powoli wracała do poziomu z wtorku. W piątek w południe akcje kosztowały już mniej niż we wtorek.

Nie chcę przesądzać, czy tym razem uda się rozwiązać problemy firmy. Obrazem nadziei lub jej braku u inwestorów jest kurs akcji spółki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj