Euro koryguje środowe wzrosty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 listopada 2009, 10:59
Czwartkowe przedpołudnie upływa pod znakiem osłabienia euro w relacji do dolara, po tym jak wczoraj kurs EUR/USD zdecydowanie pokonał barierę podażową skupioną wokół 1,50 dolara, wspinając się do 1,5135 na koniec dnia.

Dzisiejsze osunięcie kursu EUR/USD to reakcja na pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie, wywołane spadkami cen akcji w Azji i Europie oraz informacjami o problemach Dubai Word (koncern ma problemy ze spłatą obligacji). W proces ten wpisują się spekulacje nt. interwencji Narodowego Banku Szwajcarii mającej na celu osłabienie franka w relacji do dolara (to pewne zaskoczenie, gdyż eksport do USA stanowi tylko 9,4 proc. całego szwajcarskiego eksportu, dlatego bardziej logiczna jest interwencja na EUR/CHF), w celu poprawy konkurencyjności gospodarki. Jak również wypowiedzi przedstawicieli japońskiego Ministerstwa Finansów o podjęciu działań osłabiających jena, jeżeli to będzie konieczne. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że perspektywa dalszego osłabienia dolara do euro, franka i jena będzie nasilać spekulacje odnośnie słownych i faktycznych interwencji walutowych. Również ze strony europejskich polityków. Nie jest też wykluczone, że słownie będzie interweniował Fed. Skokowe osłabienie „zielonego” jest niekorzystne dla amerykańskiej gospodarki.

Z punktu widzenia analizy technicznej dzisiejszy spadek EUR/USD jest tylko zwykłą korektą, po środowej silnej zwyżce, która wywindowała kurs z 1,4962 do dziennego maksimum na 1,5143 dolara, jednocześnie wyrywając tę parę z konsolidacji. Maksymalny zasięg korekty wyznacza połowa wczorajszej długiej białej świecy na wykresie dziennym, czyli poziom 1,5049 dolara. Dopóki euro pozostaje powyżej tej bariery, scenariuszem bazowym na najbliższe tygodnie jest wzrost w kierunku 1,60 dolara. W praktyce jego osiągnięcie będzie jednak bardzo trudne. Właśnie z uwagi na opisane wyżej interwencje. Ewentualny powrót EUR/USD poniżej poziomu 1,50 dolara, co mogłoby nastąpić w przypadku załamania tendencji wzrostowej na giełdach i idącego z tym w parze załamania wzrostów na rynku surowcowym, zaneguje wygenerowany wczoraj sygnał kupna. W praktyce będzie to oznaczało sygnał sprzedaży. Będzie on tym silniejszy, im bardziej dynamiczny będzie powrót euro poniżej 1,50. O godzinie 10:48 kurs EUR/USD testował poziom 1,5076 dolara.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj