Ryż podrożeje o 63 proc. do 1038 dolarów za tonę z obecnych 638 dolarów, z powodu wzrostu importu na Filipinach i braku ziarna w Indiach – wynika z najnowszego sondażu agencji Bloomberg, przeprowadzonego wśród importerów, eksporterów i analityków. 

Amerykański rząd twierdzi, że chude mleko w proszku podskoczy w przyszłym roku o 39 proc., a bank JPMorgan & Chase prognozuje 25-proc. wzrost cen cukru. Tylko w listopadzie koszty żywności na świecie zwiększyły się o 7 proc., najbardziej od lutego 2008 roku, czyli na cztery miesiące przed osiągnięciem rekordowego poziomu – wynika z ocen Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Żywności i Rolnictwa, FAO.

Ceny artykułów rolnych w tym roku pozostawały w tyle za wzrostem cen miedzi, które się podwoiły i ropy naftowej, która zdrożała o 57 proc. Odrodzenie gospodarki z najgorszej recesji od II wojny światowej może zwiększyć popyt na żywność oraz koszty zakupu surowców, zwiększając równocześnie liczbę głodujących ludzi na świecie, która według ONZ przekracza już 1 miliard osób.

“Na rynku ziarna zapasy są wyjątkowo niskie. W 2010 roku nie można wykluczyć dalszego skoku inflacji cen żywności, gdyż większość czynników, które przyczyniły się do jej wzrostu w latach 2007-2008, nadal daje znać o sobie” – twierdzi Barclays Capital.

Z szacunków amerykańskiego Departamentu Rolnictwa wynika, że rezerwy kukurydzy i ryżu przed żniwami w 2010 roku spadną po raz pierwszy od trzech lat. Międzynarodowa Organizacja Cukru prognozuje kolejny rok deficytu surowca do września 2010 roku, a USDA zakłada, że zapasy słodkiego towaru skurczą się do najniższego poziomu od 1995 roku.

W tym roku hurtowe ceny wieprzowiny podskoczyły w USA o 27 proc., zmierzając do pierwszego całorocznego zysku od 2004 roku, gdyż farmerzy, którzy ponieśli straty w minionych dwóch latach, zmniejszyli stada hodowlne do najmniejszego poziomu od 1964 roku. W Ameryce spada także produkcja drobiu, a liczba jaj rozlokowanych w każdym tygodniu w inkubatorach jest najniższa od podobnego kwartału w 2002 roku.

Produkcja żywności powinna zwiększyć się o 70 proc. w okresie najbliższych czterech dziesięcioleci, gdyż liczba ludności na świecie w 2050 wzrośnie do 9,1 mld osób wobec 6,8 mld w chwili obecnej – szacuje FAO. Tymczasem dochód na głowę w siedmiu krajach Czarnej Afryki, które są najbardziej gnębione klęska niedożywienia, w przyszłym roku dalej spadnie, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia plagi głodu.

Politycy powinni skupić się na nakarmieniu ludzi, w przeciwnym razie znowu dojdzie zamieszek i rozruchów” – podkreśla Jeffrey Aust, główny strateg inwestycyjny w firmie Raymond James & Associates w St. Petersburg, na Florydzie, zarządzającej aktywami wartości 220 mld dolarów.