Nie jest łatwo sprzedać pomysł. Nawet wygranie ogólnopolskiego konkursu nie gwarantuje sukcesu. Warto jednak brać udział w takich imprezach, bo interesują się nimi inwestorzy i można zdobyć przydatną wiedzę.
Innowacji i pomysłów na biznes nie brakuje, co widać po dużym zainteresowaniu różnego rodzaju konkursami, mimo że nagrody, takie jak udział w szkoleniach czy warsztatach mogą się wydawać mało atrakcyjne. Warto próbować, bo niełatwo się przebić. – Praktyka pokazuje, że ze 100 przeanalizowanych przedsięwzięć inwestuje się w jedno lub dwa – mówi Tomasz Łasecki, menedżer w Sieci Aniołów Biznesu Amber Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości.
– Trzeba przeanalizować setki projektów, aby znaleźć te właściwe – dodaje Bogdan Wiśniewski, partner zarządzający w Funduszu Giza Polish Ventures, który zapowiedział niedawno inwestycje w polskie projekty innowacyjne. Jak więc dać się zauważyć inwestorowi? Trzeba działać na różnych płaszczyznach. – Obserwujemy wszystkie miejsca, gdzie pojawiają się innowacje, np. uczelnie, inkubatory biznesu czy konkursy organizowane przez PARP – mówi Bogdan Wiśniewski. To jednak nie wszystkie możliwości.
– Można założyć stronę internetową, poprzez którą pomysłodawcy zgłaszają się z projektami. Inne drogi to bliskie kontakty z inkubatorami przedsiębiorczości czy parkami naukowo-technologicznymi i docieranie do firm, które uzyskały dotacje na innowacje – tłumaczy Tomasz Łasecki. Dodaje, że innym pomysłem jest organizowanie konkursów, np. na najlepsze biznesplany, albo udział w jury i kapitułach.
Obecność inwestorów to już wystarczający powód, by startować w konkursach, ale ważna jest też zdobywana w ich czasie wiedza. A jak mówią inwestorzy, jest sporo osób, które mają pomysły i... duże braki, które eliminują ich z wyścigu o pieniądze. – Brakuje im wiedzy o tym, jak i dlaczego warto szukać pieniędzy u inwestorów, jak z nimi rozmawiać, jak negocjować umowy – mówi Tomasz Łasecki.
– Oczekujemy, aby szukający finansowania potrafił przedstawić swoją koncepcję biznesową, opisać produkt czy usługę, rynek, konkurencję, pokazać koszty i możliwe przychody w sposób konkretny i zwięzły – tłumaczy Tomasz Łasecki.
I tego właśnie można się nauczyć, biorąc udział w różnego rodzaju projektach. Dobrym przykładem jest Kapitał na Start w Innowacje. Jak tłumaczy koordynator projektu, Elwira Waszkiewicz, zakłada on ogólnopolskie, bezpłatne konferencje, seminaria i warsztaty oraz spotkania z inwestorami i przedsiębiorcami. Laureaci konkursu uzyskają pomoc w napisaniu biznesplanu i strategii, a następnie mogą liczyć na spotkanie z inwestorem.