W kraju tak zabobonnym jak Korea Południowa, za zły znak uznano fakt, że w Samsung Electronics wysiadły światła w zaledwie kilka godzin po tym, jak Lee Kun-hee powrócił na fotel przewodniczącego rady nadzorczej.
Choć firma twierdziła, że straty produkcyjne w kluczowym dziale mikrochipów były minimalne, frazy „Lee Kun-hee” i „awaria” stały się najczęściej wpisywaną kombinacją w koreańskich wyszukiwarkach internetowych.
To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: "Samsungowi trudno będzie zwiększyć kreatywność".
Z dalszej części artykułu dowiesz się m.in. jak oceniana jest zmiana na stanowisku szefa rady nadzorczej Samsunga i jakie są prognozy dotyczące przyszłości firmy.
Lee Kun-Hee, przewodniczący rady nadzorczej Samsunga Fot. Bloomberg
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zobacz
|
