Andrzej Klesyk, prezes PZU: Interesuje mnie głównie wzrost wartości firmy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 maja 2010, 10:10
Dzięki takim firmom jak PZU Polska ma szansę na budowę centrum finansowego w tym regionie Europy. Liczba zapisów na nasze akcje pozwala sądzić, że gdybyśmy w przyszłości potrzebowali więcej kapitału na atrakcyjne przejęcia, to zapewne byśmy go dostali - mówi w wywiadzie dla "DGP" Andrzej Klesyk, prezes PZU.

ROZMOWA

MICHAŁ TROJANOWSKI:

Co radziłby pan 250 tysiącom Polaków, którzy nabyli akcje PZU? Sprzedać? Trzymać? Akcje TP po debiucie w listopadzie 1998 r. szybko taniały.

ANDRZEJ KLESYK*:

Mam nadzieję, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca w naszym przypadku. Tym bardziej że PZU ma ciągle ogromny potencjał, choć prawdą jest, że potrzebuje też głębokiej restrukturyzacji. Liczymy również na przełom w biznesie korporacyjnych ubezpieczeń komunikacyjnych.

Minister skarbu Aleksander Grad liczy jednak, że po wejściu na giełdę PZU nie będzie już tracił udziału w rynku i stanie się lepiej zarządzaną spółką.

Myślę, że PZU już jest dobrze zarządzany, o czym świadczą coraz lepsze wyniki finansowe. Podczas spotkań przed debiutem przedstawiciele inwestorów instytucjonalnych podkreślali jakość i kompetencje władz spółki. Powiem nieco arogancko – PZU ma dziś jeden z najlepszych zespołów zarządzających wśród firm ubezpieczeniowych w Polsce i w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Lubi pan podkreślać, że PZU jest największą firmą ubezpieczeniową między Berlinem a Moskwą oraz między Sztokholmem a Atenami. Jakie ma to praktyczne znaczenie?

Gdy chcemy zainwestować w jakieś przedsięwzięcie, nie muszę dzwonić do Frankfurtu, Paryża czy Mediolanu. Podobnie jak nie dzwonią do mnie z firmy matki w czasie turbulencji na rynkach finansowych. Przecież kiedy zaczął się kryzys, prawie wszystkim bankom w Polsce – z wyjątkiem PKO BP, który jest w podobnej sytuacji jak PZU – niemal z dnia na dzień istotnie ograniczono udzielanie kredytów. Dzięki takim firmom jak PZU Polska ma szansę na budowę centrum finansowego w tym regionie Europy.

To jak Polska ma budować swoją potęgę finansową?

W języku chińskim słowo kryzys oznacza także „możliwość”. Pojawiają się okazje i myślę, że PZU podejmie walkę o ciekawe aktywa w regionie. Podobnie zresztą może się dziać ze spółkami z innych sektorów.

Skąd pan weźmie na to pieniądze?

Zapisów inwestorów na nasze akcje było dziewięć razy więcej niż samych akcji. Pozwala to sądzić, że gdybyśmy w przyszłości potrzebowali więcej kapitału na atrakcyjne przejęcia, to zapewne byśmy go dostali.

*Andrzej Klesyk

prezes PZU

Rozszerzona wersja wywiadu: Klesyk: Interesuje mnie głównie wzrost wartości firmy

i02_2010_074_000_024a_001_195298.jpg
Andrzej Klesyk
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj