Jak ocenia Pan aktualną sytuację na rynku telekomunikacyjnym?

Rynek, który pamiętamy sprzed lat, a ten dzisiejszy, to dwa różne światy. Widać postępującą liberalizację, choć - myślę, że nie jestem w tej opinii odosobniony – proces ten zachodzi zdecydowanie za wolno. Rozbudowa infrastruktury przez alternatywnych operatorów przynosi pozytywne rezultaty, choć w skali całego kraju to wciąż obszar w który można i trzeba jeszcze wiele inwestować, a już w szczególności w przypadku tzw. ostatniej mili. Znamiennym zjawiskiem jest fakt, że można dziś na bazie infrastruktury TP S.A. (TPSA) zaoferować konkurencyjny produkt, co uczyniła z sukcesem Netia. Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia. Pewnym problemem, zwłaszcza dla takich operatorów jak my, jest nieprzewidywalność środowiska regulacyjnego naszej branży. Niemal we wszystkich najważniejszych obszarach biznesu telekomunikacyjnego regulator ma sporo do powiedzenia, albo wręcz ustala ceny. Taka jest jednak rzeczywistość i choć czasem chcielibyśmy, aby zmieniała się szybciej i w korzystny dla nas sposób, silą organizacji biznesowych jest właśnie umiejętność adaptacji i osiągania sukcesów także w mniej sprzyjających warunkach. Zatem mogę powiedzieć, że niezależnie od oceny rynku, robimy po prostu swoje, najlepiej jak potrafimy z pozytywnym rezultatem.

Czym wyróżnia się Tele-Polska Holding na tle innych podobnych firm, operujących na rynku telekomunikacyjnym?

Grupa kapitałowa Tele-Polska Holding S.A. świadczy pełną gamę usług telekomunikacyjnych klientom indywidualnym, biznesowym oraz innym operatorom, zarówno w kraju, jak i za granicą. Wyróżnia nas zatem szerokość oferty, zasięg i fakt, że tak wiele mamy „pod jednym dachem”. Czym jeszcze? Choćby elastycznym podejściem do klienta, modelem biznesowym, łączeniem biznesu hurtowego z detalicznym oraz rzeczywistym korzystaniem z efektów synergii i skali pomiędzy tymi wydawałoby się niezależnymi segmentami działalności. Nietypową strukturą organizacji, a zarazem ponadprzeciętną skutecznością sprzedaży. Dla wielu operatorów jesteśmy już zbyt duzi aby mogli nam poważnie zagrozić, z dużymi walczymy właśnie dlatego, że jesteśmy mniejsi, a więc bardziej mobilni, elastyczni i precyzyjni w zakresie pozyskiwania klientów.

Jacy są Państwa główni konkurenci?

Netia, Dialog, Mediatel oraz szereg mniejszych od nas operatorów telekomunikacyjnych. Walczymy o podobnych klientów.

No właśnie, Mediatel. W I kwartale roku ta spółka zanotowała bardzo słabe rezultaty – jej przychody spadły o ponad połowę. Czy kłopoty Mediatela oznaczają także kłopoty dla Was?

Co jakiś czas porównuje się nas do Mediatela, opierając się na historycznym już wizerunku TPH jako grupy skoncentrowanej na rynku hurtowym usług telekomunikacyjnych. Od dłuższego czasu jest to nieprawda, a przychody z części detalicznej naszego biznesu rosną. Mimo, iż też działamy na rynku na którym Mediatel ma ostatnio problemy, nasze rezultaty są świetne, a biznes w tym obszarze nadal stabilny i rentowny. Myślę, że za słabymi rezultatami finansowymi Mediatela stoi coś więcej niż tylko spóźniony efekt obniżenia stawek MTR. TPH poradziło sobie z tym problemem. Nie chciałbym jednak rozwodzić się w tym temacie i wypowiadać się o konkurencji. Czas przyniesie odpowiedzi.

Od 2 grudnia 2009 roku Tele-Polska Holding jest notowana na rynku NewConnect. Czy warto wchodzić na ten rynek i jakie są z tego korzyści?

Oczywiście, że warto choć nie dla każdej spółki ma to sens. Największymi beneficjentami tego rynku są przedsiębiorstwa małe i średnie. A co do korzyści, to jest ich multum! Można pozyskać kapitał, łatwiej uporządkować sytuację właścicielską, samo przygotowanie spółki do debiutu porządkuje biznes i zmusza do spojrzenia na działalność w dłuższej perspektywie czasowej. Obecność na rynku NewConnect pozwala również na przygotowanie się do funkcjonowania na głównym parkiecie, dzięki poznaniu mechanizmów rządzących rynkiem kapitałowym oraz skali i zakresu regulacji obowiązujących spółki publiczne. Ponadto można emitować akcje, którymi możliwe jest rozliczanie w transakcjach kapitałowych, można je również przekazać pracownikom w ramach programów motywacyjnych.

Dlaczego zatem chcecie opuścić NewConnect i wejść na główny parkiet?

To nie jest kwestia naszych chęci, raczej realizacji wcześniej podjętych decyzji. Rynek alternatywny w naszym mniemaniu od samego początku jest traktowany jako stacja przesiadkowa. Teoretycznie można wyobrazić sobie nasz bezpośredni debiut na GPW, ale dla nas taki ruch byłby zbyt ryzykowny. Rok który zamierzamy spędzić na NewConnect nie jest czasem straconym, przeciwnie. To dzięki tej decyzji możemy lepiej przygotować się do wymogów obowiązujących spółki publiczne na głównym parkiecie, jednocześnie w sposób istotny wpływając na jakość zarządzania grupą kapitałową TPH. Poza tym, zamierzamy poprosić inwestorów o kapitał rzędu 10-20 mln zł, a to na pewno łatwiej osiągnąć na dużym parkiecie. Nie bez znaczenia jest kwestia płynności na głównym parkiecie.

Ile jest warta grupa TPH, jest niedowartościowana czy przewartościowana?

Na dziś moja prywatna wycena oscyluje w granicach 90-100 mln zł. Na koniec roku zakładając realizację naszych planów, wyniesie odpowiednio więcej. Odnosząc kwotę do obecnej wyceny rynkowej, grupa jest niedowartościowana. Rzecz jasna diabeł tkwi w szczegółach i sposobie wyceny. Wycena podana przeze mnie, ma charakter wyłącznie subiektywny i nie jest oficjalnym stanowiskiem spółki. Jednakże, pełniąc funkcje członka zarządu, a więc dobrze orientując się w sprawach grupy, trudno nie opierać mi się na swoich przekonaniach, na informacjach które z konieczności posiadam. A te uwzględniają nie tylko prezentowane wyniki i prosty przelicznik np. EBITDA, ale także szerszy kontekst, który składa się na cały potencjał biznesowy tego organizmu.

Jakie plany na najbliższą przyszłość ma spółka?

Ambitne. Nie powiem, że chcemy być liderami na rynku. Lider już jest, a reszta jest za nim tak daleko, że jeśli mamy walczyć, to z zawodnikami z pierwszych miejsc peletonu. Zależy nam jednak być organizacją możliwie najbardziej efektywną na rynku, która docelowo zaoferuje swoim klientów innowacyjne i nowoczesne produkty telekomunikacyjne, skrojone na potrzeby mniejszych grup odbiorców. Jesteśmy elastyczni, jak pokazują wyniki - skuteczni, nie brak nam pomysłów a potrzebne technologie, są w zasięgu naszych możliwości lub już je posiadamy. Aby urzeczywistnić naszą wizję, zamierzamy zadebiutować na głównym parkiecie GPW w pierwszym kwartale 2011 roku.

Tele-Polska Holding S.A. - wyniki finansowe za I kwartał 2010 r. / Forsal.pl