Herman: Mamy kapitał. Społeczny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 maja 2010, 14:53
Powódź uzmysłowiła nam, jak ważne i wielkie znaczenie ma pomoc i solidarność sąsiedzka. W takich okolicznościach najpełniej ujawnia się to, co w języku naukowym określamy terminem „kapitał społeczny”.

Kryją się pod nim te wszystkie zasoby, które mogą być dostępne jednostkom w wyniku wzmocnienia relacji z innymi – między innymi poprzez efektywne współdziałanie i pracę zespołową, zaufanie, przestrzeganie powszechnie akceptowanych wartości, wzajemną pomoc i solidarność społeczną.

Wyniki badań, które mają na celu zmierzenie poziomu kapitału społecznego w różnych krajach na świecie, niestety nie sytuują Polski w czołówce. Jest on u nas bardzo niski, szacowany na około 11 proc., podczas gdy w Danii, Norwegii, Szwecji, Holandii, Irlandii, Szwajcarii, Austrii oscyluje między 30 a ponad 64 proc. Niski poziom kapitału społecznego przyczynia się do niskiej efektywności innych rodzajów kapitału – w tym ludzkiego i materialnego.

To tu więc trzeba szukać wyjaśnienia negatywnych zachowań. Na terenach dotkniętych powodzią pojawiło się zagrożenie szabrownictwem. Widzieliśmy tłumy gapiów i spacerowiczów, a w Warszawie na wałach przeciwpowodziowych, gdy obok trwało ratowanie miasta, pojawili się handlarze. Klęska powodzi jednocześnie wyzwoliła ogromne pozytywne rezerwy aktywności obywatelskiej i wzajemnej pomocy.

Amerykański socjolog James S. Coleman, który jako jeden z pierwszych wprowadził pojęcie kapitału społecznego, podkreśla, że pełni on podwójną rolę. Może być substytutem innych rodzajów kapitału, przez co uzupełnia do nich dostęp w sytuacji braku kapitału instytucjonalnego, ekonomicznego i ludzkiego. Uzupełnia też inne formy kapitału, kiedy jest ich niedostatek. Kapitał ludzki i społeczny są komplementarne. Dzięki temu dochodzi między nimi do efektu synergii, czyli wzmacniania wzajemnego oddziaływania.

W naukach społecznych jest obecnie wyraźnie widoczna ewolucja zainteresowania kapitałem społecznym. Obejmuje ono już nie tylko politologię i socjologię, ale przeniosło się też do ekonomii i zarządzania, gdzie zaczęto doceniać i uwzględniać takie czynniki, jak: oczekiwania i normy społeczne, zdolność do współdziałania, kanały i sposoby informacyjne oraz metody budowania zaufania.

Wzrost poziomu kapitału społecznego ma szczególne znaczenie dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Przejawia się to poprzez rosnące zaufanie między nimi i ich partnerami biznesowymi – klientami, dostawcami, bankami. W rezultacie znacznemu obniżeniu mogą ulec po wszystkich stronach koszty transakcyjne. Współcześnie, kiedy nie tylko szybko rośnie liczba transakcji, ale także stają się one coraz bardziej niepewne i ryzykowne, jest to czynnik na który szybko wzrasta zapotrzebowanie. Dzięki niemu także małe i średnie firmy mogą zwiększać swoje możliwości rozwojowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Moja Firma
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj