TMS Brokers: Wybór prezesa NBP korzystny dla złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2010, 11:38
Joanna Pluta
Joanna Pluta/Forsal.pl
Na początku piątkowej sesji złoty kontynuuje umocnienie. Notowania EUR/PLN zeszły dziś rano w okolice poziomu 4,0840. Kurs USD/PLN natomiast zniżkował pod 3,3700. Od początku bieżącego tygodnia polska waluta odrabia straty. Wczoraj złotego wspierała poprawa nastrojów na giełdach oraz lepszy sentyment na rynku europejskim po udanej aukcji hiszpańskich obligacji.

W czwartek wieczorem Sejm przyjął kandydaturę prof. Marka Belki na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Decyzja ta wsparła złotego i przyczyniła się do spadku notowań EUR/PLN poniżej poziomu 4,1000. W długim terminie powinna ona również działać stabilizująco na polski rynek.

Nowy prezes w pierwszym wystąpieniu zapowiedział, iż będzie bronił niezależności banku centralnego oraz wartości złotego. Opowiedział się również za współpracą NBP z rządem, o ile nie będzie to stało w sprzeczności z Konstytucją. Dziś rano w wywiadzie M. Belka ocenił natomiast, iż złoty długoterminowo wciąż znajduje się w trendzie aprecjacyjnym. Fundamenty krajowej gospodarki wyróżniają bowiem pozytywnie polski rynek.

Dziś na rynek napłynęła również pozytywna wypowiedź ministra finansów J. Rostowskiego. Powiedział on, iż deficyt finansów publicznych w Polsce w ciągu 2-3 lat powinien spaść poniżej poziomu 3% PKB.

Kurs EUR/USD na początku wczorajszej sesji amerykańskiej wszedł w fazę konsolidacji wokół 1,2100. Konsolidacja ta jest kontynuowana również dzisiaj. Wzrost zmienności w notowaniach euro względem dolara powinny przynieść dane, jakie poznamy dzisiaj z USA. O godz. 14.30 zostanie przedstawiona majowa dynamika sprzedaży detalicznej, natomiast o 15.55 indeks nastroju konsumentów sporządzany przez Uniwersytet Michigan.

Dzisiaj na rynek napłynęła już seria danych z Chin. Inflacja konsumentów w tym kraju w maju wzrosła do poziomu 3,1% r/r – najwyższego od 19 miesięcy. Inwestorzy już wcześniej spodziewali się wyniku na tym poziomie, stąd też większej reakcji rynku nie obserwowaliśmy. Oprócz wspomnianych danych, z Chin poznaliśmy dzisiaj również szacunki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Nie przewyższyły one dość wygórowanych prognoz, jednak potwierdziły fakt, iż chińska gospodarka rozwija się w bardzo szybkim tempie. Wobec tego w najbliższym czasie powinna ona być motorem światowego wzrostu.

Dane z Chin wpisały się w powstałą w ostatnich dniach serię pozytywnych doniesień z dużych gospodarek. Dzięki temu nieco zmniejszyła się awersja do ryzyka na światowych rynkach. Na wartości zyskały waluty dodatnio skorelowane z rynkowymi nastrojami. Do walut tych należy zaliczyć dolara australijskiego. Kurs AUD/USD dzisiaj w nocy nieznacznie przekroczył poziom 0,8500. Na dalszą zwyżkę nie pozwoliła jednak bliskość górnego ograniczenia kilkutygodniowego kanału wahań 0,8070-0,8550. W najbliższym czasie notowania dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty powinny pozostawać w tym przedziale.

tomasz_regulski_114459.jpg
Tomasz Regulski
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj