Cymcyk: Bez USA totalny giełdowy bezruch

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lipca 2010, 18:04
Paweł Cymcyk
Paweł Cymcyk/Forsal.pl
Pierwszy dzień nowego tygodnia rynki rozpoczęły od całkowitego marazmu i stagnacji, a wszystko za sprawą przedłużonego weekendu w USA. Inwestorzy za Oceanem mają jeszcze jeden dodatkowy dzień przerwy w pracy po wczorajszym Święcie Niepodległości, a to wybitnie odbiło się na wszystkich światowych giełdach.

Poniedziałkowa sesja na GPW była przez to przeznaczona tylko dla najbardziej cierpliwych graczy, bo dosłownie i w przenośni nie działo się nic. Nie było płynności, aktywności, zmienności i obrotu – mówiąc wprost: nie było niczego!

Poza brakiem istotnych danych makroekonomicznych krajowa giełda nie zareagowała nawet drgnięciem na wynik wyborów. Fakt, kto jest prezydentem ma dla gospodarki i poszczególnych przedsiębiorstw tak marginalne znaczenie, że trudno było oczekiwać innego zachowania. Zwłaszcza, że wynik nie zaskoczył. Żadnych nadziei na zmiany stylu handlu nie było również po publikacji porannych indeksów PMI dla sektora usług w całej Europie. Były one na tyle blisko oczekiwanych odczytów, że nie można było z ich powodu zaobserwować żadnych ruchów. Przy całkowitym spokoju pojawiły się jeszcze informacje o sprzedaży detalicznej w krajach strefy euro, która wzrosła o 0,2 proc. To dość słaby odczyt jeżeli porównać go do prognozy wynoszącej aż 0,4 proc., ale już biorąc pod uwagę, że rok do roku sprzedaż minimalnie wzrosła można to traktować za optymistyczny sygnał. Na razie wprawdzie bardzo słaby, ale jeżeli tendencja wzrostowa by się utrzymała to z pewnością znalazło by to odzwierciedlenie w zyskach przedsiębiorstw zwiększających sprzedaż.

Po całych 7 godzinach handlu obrót na całym rynku sięgnął ledwo 0,5 mld złotych, czyli wartości co najmniej dwukrotnie za małej by mówić w ogóle o jakiejkolwiek sesji. Taka wartość jest najniższa w tym roku i empirycznie potwierdza, że jakikolwiek ruch na indeksach jest możliwy tylko przy obecności światowego lidera jakim są giełdy w USA. Na szczęście już jutro wszystko wraca do normy i jest szansa, że zobaczymy prawdziwy handel a nie tylko jego cień. O dzisiejszej sesji można zapomnieć równie szybko jak o wyniku ostatniego losowania lotka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: A-Z Finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj