Wróbel: Stopy procentowe w Australii tym razem bez zmian

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 lipca 2010, 09:30
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Spokojna sesja w Azji przyniosła lekkie zwyżki na rynkach akcji. Wprawdzie nie spodziewamy się dzisiaj publikacji ważnych danych, ale sam powrót inwestorów z USA po długim weekendzie powinien rozruszać pozostałych uczestników rynku.

Australijski bank centralny, który jako pierwszy spośród rozwiniętych gospodarczo państw rozpoczął zacieśnianie polityki monetarnej, we wtorek zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów pozostawił koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Główna stopa procentowa wynosi w Australii 4,5 proc. W uzasadnieniu decyzji przeważał jednak optymistyczny ton - Bank Rezerwy Australii stwierdził, że przedsiębiorstwa powoli wznawiają projekty inwestycyjne, a jednocześnie poprawia się kondycja konsumentów. Dolara australijskiego dodatkowo wsparła informacja o wzroście nadwyżki w handlu zagranicznym w maju.

Na głównych azjatyckich rynkach akcji indeksy kończyły wtorkową sesję na plusach, chociaż w ciągu dnia większość czasu spędziły poniżej wczorajszych poziomów. NIKKEI wzrósł o 0,8 proc., szanghajski indeks Composite zyskał 1,8 proc., a Hang Seng rósł o ok. 0,4 proc. Na rynku walutowym inwestorzy w dalszym ciągu faworyzują jena. We wtorek bodźcem działającym na korzyść japońskiej waluty była wiadomość o ponadprzeciętnych zakupach japońskich obligacji dokonywanych przez Chiny. Potwierdza to, że bank centralny o największych rezerwach na świecie nie czuje się komfortowo z dużą ekspozycją na ryzyko osłabienia dolara, które, swoją drogą, realizuje się od połowy czerwca.

Dzisiaj kalendarz danych makroekonomicznych przewiduje tylko jedną ważną publikację. Będzie to odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora usług. Ekonomiści prognozują, że podobnie, jak indeksy PMI dla europejskich gospodarek, wykaże on pogorszenie nastrojów panujących wśród przedsiębiorców. Na GPW notowania rozpoczęły się od kosmetycznych wzrostów indeksów, a złoty na rynku walutowym umacniał się względem franka (3,08 PLN), euro (4,10 PLN) i dolara (3,26 PLN).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj