Kiepas: Azjatyckie powody umocnienia złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2010, 14:01
Pod znakiem wyraźnego umocnienia złotego upływają środowe notowania na rynku walutowym. Większa w tym zasługa poprawy nastrojów na rynkach finansowych oraz umocnienia euro w relacji do dolara, niż doskonałych danych z polskiej gospodarki.

O godzinie 13:11 kurs USD/PLN testował poziom 3,1104 zł, spadając o 4,6 gr w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Znacznie mniejszy spadek, bo o 1,9 gr do 3,9840 zł, notowała w tym samym czasie para EUR/PLN. Umocnienie złotego to w głównej mierze efekt poprawy nastrojów na rynkach finansowych, będący pochodną dobrych danych makroekonomicznych, jakie w nocy napłynęły z Australii i Chin.

W II kwartale 2010 roku australijska gospodarka rozwijała się tempie 1,2% K/K, wobec 0,7% w pierwszych trzech miesiącach roku i wobec 0,9% prognozowanych przez rynek. To najszybsze kwartalne tempo wzrostu od trzech lat. Równie pozytywnym impulsem było, sygnalizowane przez indeksy PMI, ożywienie w chińskim przemyśle.

W te popytowe impulsy, zwiększając apetyty na ryzyko, wpisało się także zdecydowane umocnienie euro do dolara, dając kolejny pretekst do kupna złotego. Takim impulsem są też, opublikowane dziś rano, doskonałe dane o sytuacji w polskim przemyśle. Przynajmniej teoretycznie. W sierpniu indeks PMI wspiął się do 53,8 z 52,1 miesiąc wcześniej, testując najwyższe poziomy od 37 miesięcy i zapowiadając wzrost produkcji przemysłowej w sierpniu o około 14% R/R. Mając jednak na uwadze, jak w poniedziałek zostały chłodno przyjęte, równie dobre dane o polskim PKB w II kwartale (3,5% R/R), trudno odnieść wrażenie, że dzisiejszy raport został zauważony tylko dlatego, że wpisywał się w dominującą na rynku tendencję.

Obserwowana dziś wyraźna poprawa nastrojów na rynkach finansowych sprawia, że ewentualne słabe dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych (raport ADP, indeks ISM, wydatki na inwestycje budowlane), mogą w dużym stopniu zostać zignorowane. Zbliżone do prognoz lub lepsze od nich dane, staną się natomiast kolejnym popytowym impulsem. Dlatego nie jest wykluczone, że zloty jeszcze zdoła się dziś umocnić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj