Robinson: Co zrobiła grupa G20, aby zakończyć wojny walutowe?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 października 2010, 11:28
Andrew Robinson
Andrew Robinson/Forsal.pl
„Wstępne” spotkanie grupy G20 w trakcie weekendu nie przyniosło zbyt wielu wieści dla rynku walutowego, chociaż warto było zwrócić uwagę na pewne interesujące nowe elementy.

Wywierana przez przewodniczącego nowojorskiej Rezerwy Federalnej Timothy’ego Geithnera presja na ustalenie konkretnych celów dla poziomów sald obrotów bieżących w stosunku do PKB spotkała się z dość twardym sprzeciwem, niemniej komentarze do tychże celów uwzględniono w końcowym komunikacie – wraz z nieco ostrzejszymi uwagami dotyczącymi kursów walutowych.

Komunikat grupy G20 dotyczył zmniejszenia niezrównoważonych sald, ale w dużym stopniu koncentrował się również na tym, jaki wpływ miały na nie kursy walutowe. Kraje zostały ponaglone do stosowania bardziej rynkowych kursów walutowych i „powstrzymania się” od konkurencyjnej dewaluacji (hmmm, dzisiejszy fixing USDCNY to 6,6729 w stosunku do 6,6590 na piątkowym zamknięciu...). Ponadto stwierdzono, iż kraje posiadające „waluty rezerwowe” powinny uważać na nadmierną zmienność i chaotyczne wahania – w rezultacie obydwu stronom sporu zalecono lepsze panowanie nad sytuacją. Wszyscy mają dobre intencje, ale pojawia się pytanie o sposoby ich wprowadzania w życie...

W tym celu MFW zlecono odejście od strategii tzw. ogólnych wytycznych w sprawie zrównoważonych sald i mierzenia wszelkiego wpływu korekt w najważniejszych strategiach makroekonomicznych. I w tym przypadku stworzenie konkretnych sposobów eliminacji skutków wszelkich „odstępstw” wymagałoby znaczącej współpracy na szczeblu międzynarodowym.

Tak czy inaczej, był to dobry początek tygodnia, chociaż nastroje negatywnie wpływające na sytuację dolara z czasem przybierały na sile. Złagodzenie dotychczasowej bezpardonowej wojny walutowej przyczyniło się do pobudzenia apetytu na ryzyko – pojawił się popyt na typowe „ryzykowne” waluty. AUD rósł od początku sesji pobudzony przez dane o inflacji producenckiej PPI z III kw., która okazała się znacznie wyższa od prognoz (+1,3 kw./kw. i +2,2% r/r w stosunku do oczekiwań na poziomie odpowiednio 0,5% i 1,4%). Dane te postrzegane są jako zapowiedź środowej publikacji wskaźnika inflacji CPI i rozmów o podwyżce stóp procentowych w trakcie następnego posiedzenia Reserve Bank of Australia.

W trakcie sesji europejskiej nie będziemy mieć dziś zbyt wielu danych – w planach są tylko informacje o kredytach na nieruchomości mieszkalne w Wielkiej Brytanii, a zatem kierunek zmian zostanie niewątpliwie wyznaczony przez oświadczenie G20. Sesja amerykańska jest bogatsza w publikacje – dziś ogłoszenie indeksu Chicago Fed National Activity Index, dane o sprzedaży nieruchomości mieszkalnych na rynku wtórnym i dane o aktywności producentów z Dallas. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj