Pluta: Lepsze od oczekiwań dane o PKB z Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 listopada 2010, 12:02
Joanna Pluta
Joanna Pluta/Forsal.pl
Od początku wtorkowej sesji notowania EUR/PLN, po wczorajszej zwyżce pod poziom 4,1000, podlegają lekkiemu odreagowaniu. Kurs zszedł dziś rano w okolice 4,0700.

Złotego wsparły dużo lepsze dane o PKB za III kwartał, jakie o godz. 10.00 napłynęły z Polski. Krajowa gospodarka wzrosła w tym okresie o 4,2 proc. r/r przy prognozach wzrostu o 3,6 proc.. Pozytywnym aspektem jest fakt, iż silniejszy od oczekiwań wzrost zanotował popyt wewnętrzny, w tym szczególnie popyt konsumpcyjny. Wzrost konsumpcji powinien stanowić dla RPP argument za podwyżkami stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Za podniesieniem kosztu pieniądza jeszcze w tym roku lub na początku przyszłego opowiedziała się dziś A. Zielińska-Głębocka.

Dzisiaj na rynek napłynęło sporo komentarzy dotyczących ostatniej fali osłabienia złotego. Według prezesa NBP M. Belki nie można wpadać w panikę z powodu deprecjacji złotego. Według niego polska waluta powróci do umocnienia, po tym jak obserwowane turbulencje na światowym rynku uspokoją się. Podobnego zdania są również niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem E. Chojny – Duch PLN jest obecnie niedowartościowany, jednak wkrótce kurs EUR/PLN może powrócić poniżej poziomu 4,0000. Podobnego zdania jest również J. Winiecki, według którego złoty w długim terminie powinien się umacniać, jednak proces aprecjacyjny może być przerywany okresami korekt.

Euro w dalszym ciągu traci na wartości względem dolara amerykańskiego. Na dzisiejszej sesji kurs eurodolara zszedł poniżej poziomu 1,3000. Wygląda jednak na to, że za spadek ten odpowiedzialne jest osłabienie euro względem głównych walut a nie umocnienie dolara.

Kursy GBP/USD, AUD/USD czy USD/CHF od dwóch sesji pozostają wyjątkowo stabilne. Jest to zachowanie charakterystyczne dla tygodnia, w którym inwestorzy oczekują na dane z amerykańskiego rynku pracy. Wysoką zmienność z kolei wykazują eurowe pary walutowe. Względem gospodarki Eurolandu inwestorzy wciąż odnoszą się ze sporą rezerwą. Świadczą o tym m.in. zwyżkujące rentowności długu najsłabszych gospodarek strefy euro. Oprocentowanie 10-letnich obligacji hiszpańskich zbliżyło się dziś do poziomu, po jakim Irlandia otrzymała pożyczkę od Unii Europejskiej oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Jakkolwiek większość inwestorów pozostaje pod wpływem oczekiwania na dane z rynku pracy USA, a tematem numer jeden są wciąż problemy w strefie euro, warto jednak zwrócić uwagę na dzisiejsze wydarzenia makro. Z istotnych publikacji makro, dziś na rynek napłyną dane dotyczące nastrojów amerykańskich konsumentów (indeks Conference Board), poznamy także odczyt indeksu Chicago PMI. Oprócz tego odbędzie się dziś wystąpienie publiczne szefów ECB oraz Fed.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj