Szweda: Catalyst: Spóźniony debiut BOŚ

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 stycznia 2011, 18:13
Emil Szweda
Emil Szweda/Forsal.pl
Wprawdzie już od wtorku na Catalyst notowane są dwie serie obligacji Banku Ochrony Środowiska, ale dopiero dziś zawarto pierwsze transakcje jedną z nich.

Obligacje BOŚ notowane są na rynku Bond Spot, co oznacza poważnie utrudniony dostęp do nich ze strony inwestorów indywidualnych. Trudno zresztą powiedzieć, czy byliby tymi papierami zainteresowani, ponieważ BOŚ płaci niskie marże, które wahają się od 1,15 do 1,4 pkt proc. ponad WIBOR6M w zależności od serii. To mało. Żaden inny emitent nie płaci odsetek tak niskich (w pierwszym okresie to 5,2 i 5,45 proc.). Dziś handlowano serią o niższej marży, ale trzeba dodać, że jej atrakcyjność z czasem wzrośnie. Od 20 listopada marża wzrośnie o 0,1 pkt proc., a rok później o 0,2 pkt proc. Mimo to, ich oprocentowanie pozostanie niższe od serii wygasającej w tym samym czasie (2 grudnia 2013 r.), oferujących 1,4 pkt proc. marży. Dziś jednak nie pojawiły się ani oferty kupna, ani sprzedaży atrakcyjniejszej z serii. W przypadku serii C (oferującej niższe odsetki) uzyskana cena wyniosła 100,5 proc., co dodatkowo obniża zysk inwestorów.

Poza BOŚem wydarzenia na rynku nie przyniosły większych zmian. W poniedziałek i wtorek handlowano niewiele, dziś było pod tym względem lepiej. O płynność rynku dbali inwestorzy handlujący obligacjami Ganta, Marvipolu, Prime Car Management i malutkimi emisjami Pragmy Inkaso i Widok Energii. Ceny nie ulegały większym zmianom, jeśli nie liczyć wczorajszego spadku notowań Anti do 76,2 proc. Obligacje te wygasają już w czerwcu, a należny od nich kupon wynosi 10 proc. Po cenie widać, że inwestorzy poważnie liczą się z możliwością restrukturyzacji zadłużenia spółki.

Kilka transakcji przeprowadzono też na rynku obligacji komunalnych. Obligacjami Warszawy, o stałym oprocentowaniu ustalonym na poziomie 6,45 proc., zawierano transakcje przy cenie 98,5 proc. Choć to poniżej nominału, to więcej niż 96 proc. po jakiej handlowano nimi na początku miesiąca. Z jednej strony atrakcyjność obligacji o stałym oprocentowaniu blednie w zestawieniu z rosnącą stopą WIBOR i wynikającym z tego wzrostem odsetek z papierów o zmiennym oprocentowaniu, z drugiej strony debiut BOŚ mógł uświadomić inwestorom, że ustawione odpowiednio wysoko stałe oprocentowanie też może dać dobrą rentowność. Dla porównania obligacje BOŚ serii C dają w pierwszym okresie odsetkowym tylko 5,2 proc. odsetek, czyli o 1,25 pkt proc. mniej niż wyżej wymienione papiery stolicy, a różnica w cenie (BOŚ handlowany jest powyżej nominału, Warszawa poniżej) dodatkowo premiuje obligacje stołeczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj