Oto najczęstsze błędy, które popełniamy przy bankomacie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 marca 2011, 21:15
Dłoń wyciagająca banknoty z bankomatu, mat. shutterstock
Dłoń wyciagająca banknoty z bankomatu, mat. shutterstock/Forsal.pl
30 proc. użytkowników zapisuje numery PIN na karcie lub nosi go razem z nią w portfelu. Niemal tyle samo wyjmuje kod podczas płacenia lub pobierania pieniędzy z bankomatów. Do tego więcej niż co piąta osoba prosi o pomoc osoby postronne przy wypłacie gotówki – wynika z najnowszego raportu TNS Pentor.

– To najbardziej drastyczne z błędów, ale nasza niefrasobliwość sięga znacznie dalej. Wbijając PIN, nie przykrywamy go dłonią czy portfelem, przed włożeniem karty nie oglądamy, czy na bankomacie nie ma kamer lub nakładek, korzystamy z dowolnych ATM-ów bez sprawdzenia, do kogo należą – wylicza Marcin Idzik, dyrektor ds. współpracy z partnerami TNS Pentor.

>>> Czytaj też: Polacy pokochali bankowość internetową - przybyło 1,8 mln klientów

Tymczasem w przypadku utraty karty lub danych z karty, które posłużyły złodziejom do wyczyszczenia konta, właściciel plastikowego pieniądza musi udowodnić, że posługiwał się nim zgodnie z prawem. Jeśli więc nie zachował zasad bezpieczeństwa, bank nie zwróci mu utraconych pieniędzy. Szczegółowo reguluje to ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych. Mówi ona o czterech obowiązkach właściciela karty:

● przechowywaniu karty i kodu PIN z zachowaniem należytej staranności – czyli np. portfela w kieszeni lub torebce, a nie na stole w restauracji,

● nieprzechowywaniu razem karty i PIN,

● nieudostępnianiu karty oraz PIN osobom nieupoważnionym – w praktyce nikomu, nawet najbliższym członkom rodziny,

● niezwłocznym zgłoszeniu utraty karty – a w praktyce także o podejrzeniu jej skopiowania lub utraty danych.

>>> Polecamy: Jak nie stracić pieniędzy przy bankomacie

– Jeśli klient dochowa tych obowiązków, to w przypadku kradzieży ponosi odpowiedzialność tylko do 150 euro (ok. 600 zł). Jeśli nie, to bank nie zwróci mu utraconych pieniędzy – mówi dr Tadeusz Białek, ekspert od prawa bankowego ZBP. W uniknięciu odpowiedzialności nie pomoże tłumaczenie o nieznajomości prawa, bo przy podpisywaniu umowy o kartę klient musi się zapoznać z regulaminem jej wydawania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj