"Studiuj u nas, a my zostawimy cię na lodzie"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 kwietnia 2011, 07:48
studentka, studia
studentka/ShutterStock
Jeśli idziesz na studia skuszony atrakcyjną specjalnością, uważaj, bo uczelnia wcale nie musi jej otworzyć - ostrzega "Metro".

To ostrzeżenie dla maturzystów, planujących swoje dalsze życie i wybierających kierunek studiów pod katem wymarzonego zawodu.

Młoda dziewczyna z Katowic wybrała się na fizykę medyczną ze specjalnością optyka w medycynie na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach uzupełniających chciała otworzyć salon korekty wzroku lub konstruować specjalistyczne urządzenia optyczne.

Na drugim roku okazało się, że ta specjalność prawdopodobnie nie zostanie otwarta ze względu na zbyt małą liczbę chętnych. Konkretnie chodziło o 10 studentów, którzy mieli te same zainteresowania, co wspomniana Katowiczanka. Wówczas wyszło na jaw, że kierunek może zostać uruchomiony, jeśli wybrało go min. 25 osób.

Czy warto mieć marzenia związane ze swoimi studiami? Cały artykuł w środowym "Metrze".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj