Bugaj: Złe wiadomości ignorowane przez inwestorów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2011, 18:40
Łukasz Bugaj
Łukasz Bugaj, analityk Domu Maklerskiego Millennium. /Media
Złych wiadomości ostatnio nie brakuje, ale indeksy wyraźnie ignorują kolejne publikacje odkrywające skalę już rozpoczętego spowolnienia gospodarczego. Rewidowane w dół są prognozy wzrostu indeksów czy dynamiki zwyżki PKB. Akcje jednak dalej tanieć nie chcą…

Restrukturyzacji długu Grecji jednak nie będzie?

Po części wpływ mają na to informacje, które w serwisach nie znajdziemy. Chodzi o to, że coraz więcej inwestorów zaczyna się zastanawiać czy Rezerwa Federalna nie zostanie zmuszona pod koniec roku do uruchomienia kolejnego programu ilościowego poluzowania. Ponadto coraz ciszej jest wokół Grecji, która jeszcze na początku tygodnia dominowała wśród najnowszych depesz. Ostatnie informacje wskazują dodatkowo na coraz łagodniejsze stanowisko europejskich polityków, którzy po raz kolejny dojrzewają do udzielenia bankrutowi finansowego wsparcia oddalającego widmo restrukturyzacji. Na taki pozytywny obraz sytuacji wskazuje drożejące euro oraz silny sektor bankowy na zachodnich parkietach. Tutaj warto wspomnieć również o sugestii Financial Times, jakoby europejskie banki mogły uniknąć części ostrzejszych zaleceń zapisanych w Bazylei III.

Szczyt G8 bez istotnych decyzji

W przypadku innych informacji wciąż znajdziemy powody do obaw. Wydatki Amerykanów minęły się z oczekiwaniami, choć nieznacznie. Kolejna agencja, tym razem Fitch, obniżyła perspektywę ratingu Japonii ze stabilnej do negatywnej, co jednakże nie wywołało echa obserwowanego poprzednio. Kończący się szczyt G8 również nie doprowadził do żadnych istotnych decyzji. Co prawda mówiono o potrzebie konsolidacji fiskalnej, ale wspominano o tym już wcześniej, a poszczególne kraje i tak postępują wedle własnego uznania.

BGŻ debiutuje tak jak oczekiwano

Na krajowym parkiecie głośno było oczywiście o debiucie akcji BGŻ, który ciężko uznać za porażkę, skoro na otwarciu sesji walory banku wyceniono na 62,5 zł, co oznaczało wzrost o 4,2%. Tyle mniej więcej oczekiwano. Potem już było gorzej, ale tego można się było również spodziewać. Zaskoczenia więc nie ma, ale sukcesu również brak. Instytucje czekają na debiut JSW, który z pewnością będzie znacznie ciekawszy. W przypadku samego rynku, notowania przebiegały spokojnie przy utrzymujących się kosmetycznych zwyżkach i nie do końca satysfakcjonującym obrocie. Ostateczne rozstrzygnięcie czy korekta się już zakończyła jest nadal niepewne, ale coraz więcej elementów giełdowej układanki wskazuje przynajmniej na wyraźnie zarysowaną niechęć do spadków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Millennium Dom Maklerski SA
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj