Akropol "made in China", czyli chińskie zakusy na grecki majątek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lipca 2011, 16:40
Chiński smok
Chiński smok Fot. Shutterstock/ShutterStock
Chiny przyjęły z satysfakcją wiadomość o drugim bailoucie dla Aten. Największa wschodnia potęga gospodarcza chce skorzystać na greckiej prywatyzacji, pisze francuski serwis ekonomiczny La Tribune.

„Kryzys grecki jest wspaniałą okazją dla chińskich przedsiębiorców, aby ulokować swój kapitał w procesie greckiej prywatyzacji, która podniesie ten kraj z kryzysu”, zadeklarował w niedzielę chiński ambasador w Grecji, Luo Linquan.

Grecja potrzebuje reform strukturalnych i prywatyzacji sektora państwowego, ale to nie wszystko. „Transport, nowe rozwiązania energetyczne i infrastruktura to dziedziny, które będą wymagały zastrzyku finansowego i powinny być otwarte dla zagranicznych inwestorów”, powiedział chiński ambasador. „W dodatku są to dziedziny, w których Chińczycy już nie raz się sprawdzili”.

>>> Zobacz także: Budżetowa bomba tyka coraz głośniej. Cały świat patrzy na USA

Prywatyzacja greckich przedsiębiorstw rozpocznie się sprzedażą udziałów w OPAP, organizacji będącej odpowiednikiem polskiego Totalizatora Sportowego. OPAP jest największą tego typu europejską organizacją.

Chiński rząd jest dużym sojusznikiem Unii Europejskiej w kwestiach związanych z greckim kryzysem. Jego przedstawiciele często powtarzają na łamach międzynarodowych magazynów, że głęboko wierzą w to, że europejska gospodarka wyjdzie obronną ręką z fali ostatnich kryzysów finansowych.

>>> Czytaj również: Upadające kraje Zachodu sprzedają obligacje Chinom. Polska chce do nich dołączyć

Prezes centralnego banku Chin Zhou Xiaochuan również poparł decyzję w sprawie drugiej międzynarodowej pożyczki dla Grecji. Jak powiedział w sobotnim komunikacie prasowym, tuż po opublikowaniu decyzji europejskiego szczytu w sprawie Grecji, "finansowy rynek Europy jest i będzie jednym z najważniejszych rynków inwestycyjnych dla Chin".

Miesiąc wcześniej, pisze dalej La Tribune, premier Chin, Wen Jiabao, podczas tournee po Europie zadeklarował, że Chiny są zainteresowane europejskim rynkiem długów finansowych. „Tak jak w poprzednich latach zamierzamy zwiększać swoje udziały w europejskich obligacjach”, dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj