Bachert: Lekka poprawa nastrojów na core markets po publikacji danych z rynku pracy w USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2011, 16:25
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Podczas czwartkowej sesji na Wall Street indeksy zanotowały najgłębsze spadki od 2008-2009, kiedy globalna gospodarka zmagała się z kryzysem finansowym. Indeks blue chipów Dow Jones zamknął notowania spadkiem o 4,31%, S&P 500 spadł o 4,78% do, a technologiczny Nasdaq o 5,08%. W ślad za USA „posypała” się Azja. W piątek tokijski Nikkei zniżkował o ponad 3,7%. Dzisiaj na otwarciu również wszystkie giełdy w regionie zanotowały kilkuprocentowe spadki. WIG20 w pierwszych minutach handlu stracił 4,7%.

Awersję do ryzyka nasiliły informacje o rosnącym zadłużeniu Stanów Zjednoczonych. Z opublikowanych w czwartek danych wynikało bowiem, że już po podpisaniu przez prezydenta Baracka Obamę ustawy o podniesieniu limitu zadłużenia dług USA urósł o kolejne 238 mld USD, osiągając poziom 14,58 bln USD. To oznacza, że dług USA przewyższa już amerykańskie PKB, które wyniosło w zeszłym roku 14,53 bln USD.

Zwiększony popyt na aktywa bezpieczne, w tym przede wszystkich na franka szwajcarskiego, po raz kolejny chłodził Szwajcarki Bank Centralny. W piątek, już w pierwszych godzinach handlu prezes SNB Philipp Hildebrand powiedział, że nie będzie bezczynnie patrzeć na dalszą aprecjację waluty. Dodał, że obecne przewartościowanie franka jest, jako to wyraził „absurdalne”. W reakcji na te słowa CHF lekko osłabił się wobec głównych walut. W tym samym czasie kurs EUR/USD nadal oscylował w okolicach 1,41.

Bez wpływu na notowania głównej pary walutowej pozostały dane z Niemiec, choć okazały się znacznie lepsze od oczekiwanych. Wobec prognozowanego spadku o 0,1% produkcja przemysłowa największej gospodarki europejskiej wzrosła w czerwcu o 1,1%. Po południu inwestorzy poznali dane z rynku pracy. Raport non-farm payrolls zaskoczył pozytywnie, co znalazło lekkie odzwierciedlenie w rosnących notowaniach euro wobec dolara. Sesję europejską kurs EUR/USD zakończył w okolicach 1,422.

Złoty pozostaje nadal uzależniony od nastrojów globalnych, co powoduje, iż pomimo dobrych relatywnie fundamentów również podlega osłabieniu. W piątek negatywny wpływ na notowania PLN miała dodatkowo wspomniana już sytuacja na warszawskim parkiecie. Po publikacji danych z USA waluta zaczęła się lekko umacniać. Kurs EUR/PLN spadł do 4,025 (około 1,0%), zaś CHF/PLN obniżył notowania do 3,686 (1,5%). Para USD/PLN otarła się o wsparcie na 2,83.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj