Bachert: Bernanke ważniejszy od danych makro. Euro/dolar pozostaje w konsolidacji pomimo słabszych danych o PKB USA

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 sierpnia 2011, 16:09
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
W oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke (początek godz. 16:00) na rynkach finansowych niewiele się działo. Odczuć można jednak było coraz większe obawy związane z wcześniejszymi nadziejami na uruchomienie kolejnej odsłony ilościowego łagodzenia w celu ożywienia gospodarki.

Na giełdy powróciły spadki, a dolar amerykański zaczął osłabiać się wobec głównych walut, nawet w relacji do CHF, którego notowania w ostatnim czasie bardzo ustabilizowały się. Zwiększenie płynności przez Bank Centralny Szwajcarii odniosło skutek. Po tym, jak krótkoterminowe stopy procentowe w CHF spadły poniżej zera kurs EUR/CHF ustabilizował się powyżej 1,13, zaś USD/CHF powyżej 0,78 skłaniając wielu graczy do wyjścia z długich pozycji w CHF.

W oczekiwaniu na prezesa Fed, nawet publikacja danych dotyczących dynamiki PKB Stanów Zjednoczonych nie spotkała się z większym zainteresowanie ze strony inwestorów. Niemniej warto odnotować, że według drugiego szacunku w II kwartale br. amerykańska gospodarka rozwijała się w 1,0% tempie. Analitycy oczekiwani 1,1% wobec 1,3% na co wskazywały dane wstępne.

Tym samym, jeśli Ben Bernanke nie rozczaruje inwestorów, piątek może stać się dniem początku silnej fali wzrostowej indeksów giełdowych. Spadnie popyt na bezpieczne aktywa, w tym franka szwajcarskiego. Tanieć powinno też złoto.

Jeśli jednak szef Fed tylko będzie zapewniał o wsparciu gospodarki poprzez utrzymanie stóp na niskim poziomie i jedynie zaakcentuje oczekiwane odbicie w gospodarce amerykańskiej, to rynki akcji może czekać silna przecena. Nietrudno się domyślić, że rozczarowanie nasili obawy o pozostałe, niepokojące inwestorów kwestie – przede wszystkim utrzymujący się problem zadłużenia w Europie. Inwestorzy zaczynają się coraz bardziej obawiać, że polityczne przepychanki mogą opóźnić proces wprowadzenia ustaleń z lipcowego szczytu państw strefy euro. Dodatkowo przed nami weekend i w związku a tym reakcja rynków akcji może być bardzo impulsywna, co przełoży się na zmiany na rynku walutowy.

Na rynku euro/dolara zacieśniający się przedział wahań głównej pary walutowej świadczy o zbliżającym się rozstrzygnięciu. Jak wspominaliśmy w naszych wcześniejszych raportach, od początku tygodnia kurs wspólnej waluty nie zszedł na dłużej poniżej 1,434 USD, zaś jednocześnie silny opór stawia poziom 1,45 USD. Można śmiało zakładać, że dzisiaj nastąpi prawdopodobnie wybicie poza ten przedział, a kierunek wyznaczy Bernanke.

W naszej ocenie nie wydaje się, by zasugerowano dzisiaj przygotowania do QE3, ale trudno też spodziewać się by szef Fed chciał przyczynić się do destabilizacji rynków.

Polski rynek walutowy także oczekuje na wieści z Jackson Hole stąd niewielkie na nim zmiany.

W piątek, na godzinę przed wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, kurs EUR/USD oscylował w okolicach 1,44; EUR/PLN 4,17; zaś CHF/PLN 3,64. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj