Niepewność wciąż króluje na parkietach, GPW na minusie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2011, 17:57
Zegary wewnątrz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW
Zegary wewnątrz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW/Forsal.pl
Czwartkowa sesja na parkietach Europy przebiegała pod znakiem niepewności inwestorów i spadków indeksów. Dopiero pod koniec notowań europejskie wskaźniki wspięły się nad kreskę. GPW nie zdołała jednak nadrobić strat i zamknęła się na lekkim minusie.

Indeks największych spółek WIG20 stracił 0,16 proc. osiągając 2365.94 pkt., a WIG spadł o 0,03 proc. do 40405.17 pkt. Obroty na rynku wyniosły 765 mln zł.

Czwartkowa sesja na GPW nie sprzyjała akcjom spółek finansowych i energetycznych. "Od rana słabo spisywały się zniżkujące po około 1 proc. akcje Banku Handlowego, Pekao, KGHM, PGE i Tauronu. Później liderem wśród spadkowiczów były tracące ponad 5 proc. walory GTC, po 3 proc. w dół szły papiery Pekao i PGE, po ponad 2 proc. spadały akcje PKN Orlen, Tauronu i Bogdanki. Na sporych plusach znajdowały się niemal przez cały dzień papiery CEZ-u i TVN. Te ostatnie chwilami zwyżkowały o ponad 5 proc. - wylicza Roman Przasnyski, analityk Open Finance.

Zdaniem analityka, kupującym akcje nie sprzyjały także pozostałe dane makroekonomiczne. "Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za oceanem wyniosła 414 tys. i okazała się nieco wyższa, niż oczekiwano. OECD przedstawiła najnowsze, mocno zredukowane prognozy gospodarek na trzeci i czwarty kwartał 2011 r. Swoje prognozy obniżył też Europejski Bank Centralny. Agencja Fitch poinformowała o możliwości obniżenia ratingu Japonii i Chin. W przypadku Chin niepokój agencji budzi sytuacja tamtejszego sektora bankowego" - mówi Przasnyski.

Indeksy na największych giełdach w Europie przez większą część sesji zachowywały się podobnie jak warszawskie wskaźniki, jednak pod koniec notowań zdołały wyjść nad kreskę. Brytyjski FTSE wzrósł na zamknięciu o 0,41 proc., niemiecki DAX zyskał 0,05 proc., a francuski CAC 40 podniósł się o 0,41 proc. Węgierski BUX spadł natomiast aż o 1,73 proc. 

"Dzisiaj na rynku ścierały się dwie siły. Jedna z nich kazała akcje kupować by skorzystać na wzroście ich cen po coraz bardziej prawdopodobnym dalszym łagodzeniu polityki fiskalnej oraz monetarnej w USA. Druga kazała je sprzedawać w oczekiwaniu na pogłębiające się spowolnienie gospodarcze, o czym przypomniały rewizje prognoz przez OECD oraz EBC. Spróbujmy bliżej się przyjrzeć wspomnianym czynnikom" - komentuje Łukasz Bugaj, analityk DM Millennium.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj