Chiny nie uratują Europy. Parkiety Starego Kontynentu pod kreską

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 września 2011, 09:42
Europejskie parkiety rozpoczęły dzień pod kreską i nic nie wskazuje na to, aby nastoje uległy poprawie. Słowa premiera Chin, decyzja agencji Moody’s co do francuskich banków skutecznie wprowadziły nerwową atmosferę. Inwestorzy dziś będą czekali telekonferencję przywódców Niemiec, Francji i Grecji.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań spadł o 0,28 proc. i wyniósł 5.159,56 pkt., francuski indeks CAC 40 spadł o 1,36 proc. i wyniósł 2.855,53 pkt., niemiecki indeks DAX spadł o 0,98 proc. i wyniósł 5.115,79 pkt. 

WIG 20 na otwarciu sesji wyniósł 2173,53 pkt., co oznacza spadek o 1,02 proc.

„Premier Chin Wen Jiabao powiedział, że europejskie kraje muszą najpierw posprzątać we własnym domu, zanim będą mogły liczyć na pomoc Chin i wyjście z kłopotów. Złudzenia opadły” – komentuje Emil Szweda z Noble Securities.

Jak wyjaśnia analityk, trudno o bardziej precyzyjny sygnał z ust polityka. Zdaniem premiera Chin kraje rozwinięte - a za takie uważa najwyraźniej europejskie - powinny skupić się na cięciu deficytów i tworzeniu miejsc pracy zamiast liczyć na to, że Chiny wybawią ich gospodarki. - Chiny nie są pożyczkodawcą ostatniej szansy - dodał Yu Yongding, były doradca prezesa banku centralnego.

„Europa od rana znajdzie się w opałach. Agencja Moody's obniżyła rating siły banku Societe Generale do C+, a rating kredytowy do A2 utrzymując negatywną perspektywę dla ratingu. Trudno powiedzieć jak duży wpływ wywrze ta informacja na rynek, ponieważ oczekiwano tej decyzji od kilku dni. Nie wiadomo natomiast - w chwili pisania tego komentarza - czy ratingi innych francuskich banków także zostały obniżone. Nerwowa atmosfera będzie jednak towarzyszyła inwestorom przez cały dzień, nie tylko ze względu na słowa premiera Chin i decyzję Moody's, ale także ze względu na telekonferencję, w której wezmą udział przywódcy Niemiec, Francji i Grecji. Kto wie, co mają premierowi Grecji do przekazania główni donatorzy jego rządu? Trudno spodziewać się dobrych informacji dla Aten” – tłumaczy dalej analityk Noble Securities.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj