Komisja Europejska chce, by żaden kraj nie mógł dostać z UE więcej niż 2,5 proc. PKB

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 września 2011, 01:55
Komisja Europejska chce, by żaden kraj nie mógł dostać z UE więcej niż 2,5 proc. PKB. Co to oznacza dla Polski - wyjaśnia "Puls Biznesu".

KE proponuje, by w zbliżającej się perspektywie finansowej na lata 2014-20 wprowadzić nowy limit funduszy przekazywanych krajom na politykę spójności. Pomysł zakłada, by żadne z państw członkowskich (niezależnie od tego ile mu wstępnie przyznano) nie mogło otrzymać więcej niż równowartość 2,5 proc. łącznego PKB z siedmiu lat.

>>> Czytaj też: Japonia w akcie desperacji uratuje Grecję?

Gdyby ten mechanizm miał działać już w obecnej perspektywie finansowej (na lata 2007-13), byłby dla nas groźny - KE obcięłaby nam ponad 3 mld euro (14-15 mld zł). Jeśli bowiem przyjąć prognozy rynkowe polskiego PKB, wyznaczony limit 2,5 proc. z siedmiu lat wynosiłby niespełna 64 mld zł. Tymczasem Polska ma obiecane z Brukseli 67,3 mld euro.

>>> Polecamy: Możemy mieć kłopoty: Słaby złoty oznacza wzrost zadłużenia Polski

Natomiast w nowej perspektywie finansowej gilotyna raczej nie będzie już dla nas groźna. Jak wynika z obliczeń ING Banku Śląskiego dla "Pulsu Biznesu" limit 2,5 proc. PKB wyniesie ok. 80 mld euro. Tyle i tak Unia raczej nam nie przyzna, tym bardziej, że do podziału po raz pierwszy włączą się Bułgaria i Rumunia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj