Aby utrzymać wzrost gospodarczy, Chiny budują miasta widma

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 października 2011, 20:58
Chiny, by utrzymać wzrost gospodarczy, budują miasta widma, które pozostają niezamieszkane; w 2010 r. - według danych oficjalnych - 65 mln zbudowanych domów nie znalazło lokatorów - napisał w środę amerykański ośrodek badawczy Stratfor na swoich stronach internetowych.

Chińska gospodarka opiera się bardziej na szybkim wzroście niż dużych marżach i zyskach; by utrzymać dobre statystyki wzrostu Chińczycy wznoszą całe miasta, pełne nowoczesnych, ładnie zaprojektowanych domów, do których nikt się nie wprowadza - pisze Stratfor.

>>> Czytaj też: Banki postawiły krzyżyk na Grecji. Już liczą straty związane z bankructwem

Nowy Dystrykt miasta Zhengzhou (Czengczou) na wschodzie Chin, choć - zdaniem Stratforu - jest klejnotem współczesnej architektury, pozostaje jednym z "widmowych miast" Państwa Środka. Rząd buduje je w odległych zakątkach kraju, gdzie przynajmniej na razie są całkowicie niepotrzebne.

>>> Polecamy: Zapraszamy! Polskie firmy mogą razem z nami budować Arabię Saudyjską

System gospodarczy Chin to "skomplikowana pajęczyna" - komentuje Stratfor - która łączy niskie lub niemal zerowe marże, zaniżony kurs waluty (juana), ogromny eksport i politykę łatwego, taniego kredytu - a to wszystko po to, by nie dopuścić do wybuchu społecznych niepokojów i niezadowolenia mas.

Gospodarka Państwa Środka rośnie więc szybko. Ale nie jest pewne, czy stoi na solidnych podstawach - konkluduje Stratfor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj