Nagła luka kadrowa w szpitalach. Ponad 200 lekarzy straciło prawo wykonywania zawodu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 08:54
Nagła luka kadrowa w szpitalach. Ponad 200 lekarzy straciło prawo wykonywania zawodu
Nagła luka kadrowa w szpitalach. Ponad 200 lekarzy straciło prawo wykonywania zawodu/Shutterstock
Od początku maja okręgowe izby lekarskie wygasiły warunkowe prawo wykonywania zawodu 208 lekarzom spoza UE, którzy nie przedstawili certyfikatu znajomości języka polskiego. Pojawiają się braki kadrowe w szpitalach - pisze „Rzeczpospolita" w piątkowym wydaniu.

Bez certyfikatu języka polskiego nie mogą leczyć

Lekarze spoza Unii Europejskiej, którzy otrzymali warunkowe prawo wykonywania zawodu (PWZ) w Polsce w okresie covidu i później, po wybuchu wojny w Ukrainie, musieli do końca kwietnia przedstawić certyfikat znajomości języka polskiego na poziomie B1. W przypadku tych, którzy nie dostarczyli dokumentu na czas, okręgowe izby lekarskie rozpoczęły wygaszanie prawa do pracy w charakterze lekarza w Polsce.

Największy problem na Mazowszu

Jak wskazuje gazeta, dotąd najwięcej obcokrajowców straciło prawo do wykonywania zawodu na Mazowszu – 107 osób. Możliwość pracy utraciło też 26 medyków w woj. warmińsko-mazurskim, 19 na Podlasiu, 16 w woj. lubelskim, 15 na Śląsku, 8 w regionie dolnośląskim, 5 w Wielkopolsce i 4 w Małopolsce. Łącznie mowa o 208 PWZ-ach wygaszonych do 12 maja.

To tylko początek?

Jak powiedział w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, sprawa może dotyczyć nawet tysiąca lekarzy obcokrajowców.

Decyzja izb lekarskich wywołała problemy kadrowe

Utrata uprawnień przez lekarzy obcokrajowców może oznaczać problem dla szpitali na prowincji, które dotychczas ratowały się przed brakami kadrowymi, zatrudniając medyków z Ukrainy. „U nas permanentnie brakuje lekarzy; jesteśmy głęboką prowincją i pozyskanie lekarza do pracy graniczy z cudem" – mówi „Rz” Małgorzata Kormosz, p.o. dyrektora szpitala w Ustrzykach Dolnych.

„Dostajemy pierwsze pisma od szpitali na prowincji, dla których to może być problem i rzeczywiście, jeśli mają obsadę »na styk«, to ubytek każdego lekarza jest kłopotem. Ale to są pojedyncze przypadki, a nie systemowy problem" – tłumaczy gazecie prof. Mariusz Klencki, dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj