Budzicki: Inflacja wsparła SPW, ale wzrost ryzyka w Europie miał większe znaczenie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 października 2011, 09:54
Mirosław Budzicki
Mirosław Budzicki, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku pieniężnym stawki depozytów O/N utrzymują się na poziomie bliskim stopy referencyjnej NBP (POLONIA w czwartek wyniosła 4,40%). Podczas piątkowej operacji otwartego rynku bank centralny może zaoferować 7-dniowe bony pieniężne o wartości 99 mld PLN.

Na rynku stopy procentowej czynnikiem ryzyka pozostaje wciąż prawdopodobne zwiększenie skali partycypacji inwestorów prywatnych w stratach z tytułu zaangażowania w greckie obligacje. W czwartek negatywny sygnał w tym zakresie wysłał EBC. Krytyka takiego rozwiązania została przyjęta, jako potwierdzenie rynkowych spekulacji i mogących toczyć się konsultacji. Z drugiej strony nieco nastroje poprawić mogło zaakceptowanie przez Słowację zwiększenie kompetencji przez EFSF. Ostatecznie jednak w czwartek doszło do wzrostu rentowności SPW (o 2-6 pb) i IRS (o 1-4 pb).

Notowania nieznanie umocniła publikacja danych nt. inflacji. GUS podał, że we wrześniu CPI wyniósł 3,9% r/r wobec 4,3% w sierpniu. Według ankiety GG Parkiet rynek spodziewał się spadku inflacji do 4,1%-4,2% r/r (mediana/średnia). Rozbieżności w prognozach wahały się pomiędzy 4,0% a 4,5%. O niższym od oczekiwań wskaźniku zadecydował głównie nieoczekiwany spadek cen żywności i napojów bezalkoholowych (o 0,2% m/m), a także silny spadek cen paliw i transportu. Z kolei wysoka okazała się dynamika cen w kategoriach obuwie i odzież (na skutek wprowadzenia na rynek nowej kolekcji: +0,6% m/m) i edukacji (+3,5% m/m) w związku z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Niższa inflacja zwiększa prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych na początku 2012 r., tym bardziej, jeśli spełni się scenariusz umocnienia złotego w najbliższych kwartałach. Możliwe jest, że wskaźnik CPI spadnie w pobliże 3,5% r/r w grudniu, czyli do górnego dopuszczalnego odchylenia od celu inflacyjnego NBP. Warto wspomnieć, że deprecjacja złotego we wrześniu, a także wcześniej w sierpniu, ma ograniczony wpływ na poziom cen.

Słabsze dane nt. polskiego bilansu płatniczego były neutralne dla rynku. Według NBP deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 1,73 mld EUR wobec 2,01 mld EUR po korekcie w lipcu. Dla porównania rynek oczekiwał 1,32 mld EUR (mediana ankiety GG Parkiet) wobec 1,61 mld EUR przed korektą. Zatem zarówno deficyt sierpniowy był wyższy od prognoz jak i korekta lipcowego salda (łącznie o 0,81 ml EUR). Cały czas utrzymuje się deficyt na rachunku towarowym, chociaż w sierpniu ze względu na wzrost eksportu zmniejszył się on do 0,75 mld EUR wobec 1,2 mld EUR (wyższa dynamika eksportu jest pozytywną informacją po bardzo słabym wyniku lipcowym). Wspomniany deficyt równoważy nadwyżka na rachunku usług (0,26 mld EUR) oraz transferów bieżących (0,44 mld EUR). Niepokojąca jest narastająca skala odpływu dochodów za zagranicę (transfery zysków). Ten proces mogą dodatkowo w ostatnich miesiącach aktywizować problemy strefy euro. W całym 2011 r. deficyt na rachunku obrotów bieżących może wynieść około 4,5% PKB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj