Bachert: W oczekiwaniu na weekendowy szczyt G20 euro/dolara pozostaje relatywnie stabilny w okolicach 1,38

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 października 2011, 16:35
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Piątek na rynku globalnym przyniósł umocnienie wspólnej waluty. Notowania EUR/USD zdołały wybić się ponad maksima z ostatnich dni, testując na koniec sesji europejskiej okolice 1,389.

Uwaga inwestorów nadal koncentruje się na problemach zadłużenia strefy euro i proponowanych działaniach, które mogłyby wyprowadzić Europę z kłopotów. Jak dotąd na rynek docierały same obietnice, choć już ich pozytywny wydźwięk pozwolił w tym tygodniu na odreagowanie. Inwestorzy liczą bowiem, że europejscy decydenci są blisko osiągnięcia kompromisu w walce z kryzysem zadłużenia w strefie euro. Nastroje inwestorów wsparło przyjęcie przez słowacki parlament planu wzmocnienia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF), kończące tym samym proces ratyfikacji zmian w funduszu przez wszystkie kraje strefy euro. W rezultacie, jeszcze dwa tygodnie temu kurs EUR/USD testował wsparcie na 1,315 dzisiaj natomiast oscyluje w przedziale 1,38-1,39.

W tym kontekście, rynek z uwagą będzie śledzić zapewne rozpoczynające się w piątek spotkanie grupy G20, podczas którego ministrowie finansów oraz prezesi banków centralnych będą dyskutować nad dokapitalizowaniem banków i ustabilizowaniem sytuacji w Grecji. Inwestorzy liczą, że otrzymają sygnały, jakie propozycje decydenci zamierzają przedstawić na unijnym szczycie 23 października.

Nadzieje na szybkie rozwiązanie kryzysu są obecnie tak silne, że nawet mocno negatywnego wpływu na wspólną walutę nie miała decyzja agencji S&P obniżeniu długoterminowego ratingu Hiszpanii do „AA minus” z „AA”. Jak podała agencja, powodem decyzji jest silne zadłużenia sektora prywatnego oraz wysoki poziom bezrobocia, co razem stanowi duże zagrożenie dla wzrostu gospodarczego kraju. Euro umocniła natomiast nieoficjalna informacja, iż EBC kupował dzisiaj włoskie i hiszpańskie obligacje z terminem zapadalności 5 do 10 lat.

Piątek nie obfitował w publikacje makroekonomiczne, praktycznie jedyną figurą, na którą rynek mógł zwrócić uwagę była sprzedaż detaliczna w USA. Jak się okazało, we wrześniu sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,1% m/m podczas gdy analitycy oczekiwali 0,7%. Te lekko lepsze od prognozowanych dane również nieco wsparły euro nasilając oczekiwania na szybszą poprawę kondycji globalnej gospodarki.

W kraju złoty stracił w piątek na wartości. Przedpołudniowe próby osłabienia euro napotkały się z silnym oporem podaży. Kurs EUR/PLN po odbiciu od wsparcia na 4,285 powrócił w ciągu dnia w okolice 4,315. Niewykluczone, że realizacja zysków na naszej walucie związana była z zamykaniem pozycji przez inwestorów przed wspomnianym już szczytem G20. Dzięki lepszym od oczekiwanych danych z USA sesję europejską złoty zakończył poniżej 4,30 wobec euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj