LOT będzie latać do Pekinu nawet bez Dreamlinera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 października 2011, 17:10
PLL LOT chce w przyszłym roku ponownie zacząć latać z Warszawy do Pekinu, nawet jeśli nie otrzyma zapowiedzianego na wiosnę 2012 r. najnowocześniejszego pasażerskiego samolotu świata Boeing 787 Dreamliner - powiedział w poniedziałek prezes spółki Marcin Piróg.

"Czekamy na oficjalną informację od Boeinga. Data kwietniowa 2012 r., która wcześniej padała, wynikała z planów produkcji Dreamlinera, a nie z oficjalnych pism, które dostawaliśmy. Zgodnie z nimi, ostatnio potwierdzona data, to był listopad tego roku - to jest prawnie wiążący dla nas termin. Uważam, że z końcem października dostaniemy pismo, które określi, kiedy LOT dostanie Dreamlinery" - powiedział Piróg. Dodał, że LOT pierwszy samolot B787 otrzyma prawdopodobnie w drugiej połowie 2012. Będzie to kolejne opóźnienie ze strony Boeinga.

>>> Czytaj też: Boeing 787 Dreamliner - bardziej "dream" niż "liner"

"Przygotowujemy się na dwie wersje. Jedna jest taka, że będziemy mieli B787, tak, aby w lecie 2012 r. można było otworzyć połączenie do Tokio. Druga opcja jest taka, że pierwszy Dreamliner będzie po sezonie i wtedy nie będziemy otwierali nowych tras. Jesteśmy przygotowani do otwarcia Pekinu w przyszłym roku i to bez względu na to, czy będziemy mieli Dreamlinera, czy też nie" - powiedział Piróg.

Przewoźnik chce uruchomić połączenie do Pekinu najwcześniej w marcu, a najpóźniej w czerwcu 2012. "Jest to związane z tym, kiedy dostaniemy pozwolenie na przeloty nad Syberią, gdyż z odpowiednim wyprzedzeniem musimy zacząć sprzedawać bilety" - dodał. Polski rząd prowadzi negocjacje ze stroną rosyjską w sprawie wydania zgody na przeloty nad Syberią. Ostatnio LOT latał do Pekinu w 2008 r., ale zawiesił to połączenie.

Piróg zapowiedział, że zgodnie z planami spółki rejsy do Pekinu odbywać się będą trzy razy w tygodniu. Do czasu odbioru Dreamlinera na kierunku tym latać będzie Boeing 767. W tym celu przewoźnik rozważa optymalizację niektórych połączeń, na których lata obecnie taka maszyna lub leasing dodatkowego samolotu.

>>> Czytaj też: Prywatyzacja LOT-u: Azja uratuje symbol polskiego nieba przed bankructwem?

"Kiedy otrzymamy pismo z Boeinga z datą dostarczenia nam pierwszego Dreamlinera, wtedy będziemy się domagać tego, co przewiduje kontrakt. Jesteśmy na to przygotowani. Na pewno będą jakieś benefisy finansowe dla LOT-u w związku z tym" - powiedział Piróg.

Prezes PLL LOT zapowiedział, że spółka w ramach modernizacji floty zamierza m.in. zwiększyć liczbę brazylijskich samolotów pasażerskich Embraer 175 i 195.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj