Rogalski: Coraz więcej emocji przed kluczową niedzielą

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
20 października 2011, 10:46
Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Dzisiejszy Wall Street Journal zwraca uwagę na opinie prawników, których zdaniem jeden z proponowanych na unijny szczyt projektów zakładający, iż Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej miałby gwarantować 20-30 proc. strat na nowych obligacjach emitowanych przez państwa strefy euro, może napotkać trudności natury prawnej – zgodność z unijnym prawem.

 Tymczasem wczorajsze, wieczorne spotkanie we Frankfurcie pomiędzy prezydentem Francji, a niemiecką kanclerz zakończyło się bez wydania żadnego komunikatu – to może sugerować, że Paryż i Berlin nadal mają odmienne wizje, co do funkcjonowania EFSF i o kompromis jest trudno – pisałem o tym we wczorajszym raporcie popołudniowym. To wszystko sprawia, iż inwestorzy znów mają wątpliwości, co do tego, że w niedzielę zapadną jakieś przełomowe decyzje i projekty rozwiązań obecnego kryzysu. Niejako w tle tego „zamieszania” agencja S&P tnie rating dla będącej w strefie euro Słowenii (do AA- z AA), a wczorajsza publikacja Beżowej Księgi FED pokazuje, że rozwój amerykańskiej gospodarki jest wciąż mizerny (to była jedna z przyczyn wczorajszych spadków na Wall Street).

Z kolei bank centralny Brazylii nieoczekiwanie obniżył stopy procentowe o 50 p.b. do 11,5 proc. uzasadniając to rosnącym ryzykiem spowolnienia gospodarki – to natychmiast pogorszyło nastroje na pozostałych rynkach wschodzących, a także na surowcach. Niejako na dokładkę „złych” informacji dzisiaj rano źródła unijne poinformowały agencję Reutera, jakoby przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego mieli pewne obiekcje, co do przygotowywanego raportu Trójki po ostatniej misji kontrolnej w Atenach. Ich zdaniem wnioski wyciągnięte przez ekspertów Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego są nazbyt optymistyczne w kwestii projekcji greckiego zadłużenia – oficjalny raport ma zostać opublikowany 24 października i ma stać się podstawą do wypłaty 6 transzy pomocy dla Aten w pierwszej połowie listopada. A co jeżeli MFW dalej będzie miał obiekcje? Źródła w Komisji Europejskiej twierdzą, iż jeżeli na niedzielnym szczycie unijni przywódcy porozumieją, się co do zwiększenia obciążeń dla prywatnych wierzycieli (zmiana względem założonej w lipcu 21 proc. redukcji długu na 50-60 proc. jest już ponoć dopracowana), to MFW nie powinien zgłaszać sprzeciwu.

Jedyną względnie pozytywną informacją, jaka pojawiła się w ostatnich godzinach na rynku, jest artykuł w Financial Times sugerujący, iż potrzeby kapitałowe europejskich banków wynikające z konieczności zwiększenia wskaźnika adekwatności kapitałowej Core Tier-1 do 9 proc. mogą być niższe od szacunków rynku i nie przekroczyć 100 mld EUR. Trudno jednak określić na ile te wyliczenia będą rzeczywiście zgodne z prawdą – musimy poczekać na zakończenie prac przez instytucje nadzoru w poszczególnych krajach.

Dzisiaj w kalendarzu mamy trochę danych makro (zwłaszcza z USA) – piszę o nich szerzej w subiektywnym kalendarzu. Niemniej kluczowe będą dalsze plotki i spekulacje związane ze zbliżającym się unijnym szczytem. Niemniej to dopiero ustalenia, które tam zapadną będą wiążące dla rynku w średnioterminowej perspektywie, gdyż obecne spekulacje wprowadzają tylko szum.

EUR/PLN: Rosnąca nerwowość na rynkach bazowych znów negatywnie przekłada się na złotego, kurs EUR/PLN wzrósł rano w okolice 4,3750-4,38. Nadal jednak pozostajemy w konsolidacji 4,33-4,38 i nie wydaje się, aby do końca tygodnia miało to ulec zmianie.

USD/PLN: Umocnienie się dolara na świecie przełożyło się na szybki powrót notowań w kraju w okolice 3,20 zł. Niemniej nadal pozostajemy w konsolidacji 3,13-3,20 zł i wydaje się, że do końca tygodnia niewiele się w tym temacie zmieni.
EUR/USD: Spadek euro został zatrzymany w okolicach 1,3670, nie udało się tym samym zejść w okolice wtorkowych dołków na 1,3650. Późniejszy szybki powrót ponad 1,37 sprawia, iż na wykresie zaczyna być widoczna szeroka konsolidacja 1,3650-1,3900. Wydaje się, że do czasu niedzielnych rozstrzygnięć na szczycie UE, rynek pozostanie dość nerwowy.

GBP/USD: W krótkim okresie konsolidację można wyznaczyć na podstawie wsparcia 1,57 i oporu 1,5820, w szerszym ujęciu byłyby to poziomy 1,5650 i 1,5850. Wydaje się, że rozstrzygnięcia nie zapadną w tym tygodniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj