Turcja wstrzymała poszukiwania złóż ropy naftowej i eksport energii elektrycznej do Syrii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 listopada 2011, 18:14
Turcja wstrzymała we wtorek poszukiwania wraz z Syrią ropy naftowej i zagroziła jej wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej po atakach prorządowych demonstrantów na tureckie misje dyplomatyczne w Syrii.

"Dostarczamy obecnie prąd" do Syrii; "jeśli ta sytuacja utrzyma się, będziemy musieli zrewidować nasze decyzje" - powiedział turecki minister energetyki i bogactw naturalnych Taner Yildiz.

Turcja eksportuje energię elektryczną do Syrii na podstawie kontraktu zawartego w 2006 roku.

Minister poinformował też o wstrzymaniu współpracy turecko-syryjskiej w dziedzinie poszukiwań ropy naftowej. Dodał, że chodzi o sześć odwiertów w Syrii, gdzie prace prowadziły wspólnie turecka firma TPAO i syryjska państwowa firma naftowa.

Yildiz jednocześnie wykluczył wstrzymanie zaopatrzenia Syrii w wodę. Na mocy porozumienia z 1987 roku Syria otrzymuje wodę z Eufratu średnio rocznie w objętości 500 m sześciennych na sekundę.

Turcja jest największym partnerem handlowym Syrii; ich roczna wymiana handlowa wyniosła w 2010 roku 2,5 mld dolarów. Inwestycje tureckie w Syrii osiągnęły w ubiegłym roku wartość 260 mln dolarów.

Premier Recep Tayyip Erdogan powiedział we wtorek, że Turcja straciła nadzieję, że reżim syryjski pozytywnie odpowie na żądania wspólnoty międzynarodowej w sprawie położenia przez Damaszek kresu krwawym represjom i wprowadzenia reform demokratycznych.

W sobotę Liga Arabska zawiesiła członkostwo Syrii, po tym gdy władze tego kraju nie dotrzymały obietnicy powstrzymania się od dalszych akcji policji i wojska przeciwko demonstrantom domagającym się demokratyzacji i rozpoczęcia dialogu z opozycją. Po tej decyzji doszło w sobotę wieczorem do ataków tłumów zwolenników prezydenta Baszara el-Asada na zagraniczne przedstawicielstwa dyplomatyczne w Syrii, w tym na ambasadę turecką w Damaszku i konsulat turecki w Latakii. Tureckie MSZ zażądało wtedy od Syrii gwarancji bezpieczeństwa dla swych misji dyplomatycznych oraz wydało komunikat wzywający tureckich obywateli do ograniczenia podróży do tego kraju.

Według szacunków ONZ, od początku antyreżimowych protestów w marcu tego roku zginęło w Syrii ponad 3500 osób. (PAP)


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj