MFW, BŚ i USA powinny zrobić gest w stronę reformującej się Kuby

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2011, 06:26
Kuba - wybrane dane makroekonomiczne (Źródło danych: CIA World Factbook, fot. Shutterstock)
Kuba - wybrane dane makroekonomiczne (Źródło danych: CIA World Factbook, fot. Shutterstock)/Forsal.pl
Wspólnota międzynarodowa, zwłaszcza globalne instytucje finansowe takie jak MFW i Bank Światowy, a także USA powinny zrobić gest w kierunku komunistycznej Kuby, gdy ta podejmuje reformy gospodarcze - głosi najnowszy raport Brookings Institution.

Będące w początkowym stadium reformy gospodarcze na Kubie, uruchomione przez prezydenta Raula Castro, powinny być wspierane przez podmioty decydujące o kierunkach światowej gospodarki, gdyż historia pokazuje, że takie reformy mogą sprzyjać pluralizmowi politycznemu - wynika z najnowszego opracowania waszyngtońskiego Brookings Institution (BI). Raport ma zostać opublikowany w piątek.

>>> Czytaj też: Kuba – zobacz, jak wygląda ostatni bastion komunizmu

Jego autorem jest Richard Feinberg zajmujący się regionem Ameryki Łacińskiej w BI. Za rządów prezydenta Billa Clintona pełnił funkcję jego specjalnego doradcy; był też dyrektorem Biura Spraw Międzyamerykańskich w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (NSC).

Ostatnia publikacja BI jest jednym z kilku wydanych ostatnio przez amerykańskie think-tanki i instytucje raportów ponaglających administrację prezydenta Baracka Obamy do bliższego przyjrzenia się podejmowanym obecnie na Kubie reformom - zauważa agencja Reutera.

Na początku listopada na Kubie, po przeszło 50 latach, zniesiono zakaz kupna i sprzedaży mieszkań. Podpisane przez prezydenta Castro nowe ustawy mieszkaniowe, które weszły w życie 10 listopada w ramach - jak to określił - "aktualizacji kubańskiego modelu socjalizmu", pozwolą Kubańczykom na swobodną sprzedaż, kupno lub zamianę mieszkań.

Było to drugie w ciągu miesiąca posunięcie przywracające elementy wolnego rynku po zalegalizowaniu prywatnego handlu samochodami.

Zdaniem Feinberga, działania kubańskich władz na rzecz bardziej rynkowego systemu, a także ich coraz większa otwartość na międzynarodową gospodarkę stanowią "znakomitą okazję" do zaangażowania się w tym kraju, pomimo wciąż istniejących wśród najwyższego kierownictwa konserwatywnych frakcji, odpornych na polityczne i gospodarcze zmiany.

Analityk BI przytoczył przykład Nikaragui i Wietnamu, które pomimo socjalistycznego ustroju wciąż utrzymywały dobre stosunki z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Bankiem Światowym, czy Międzyamerykańskim Bankiem Rozwoju.

Władze rewolucyjnej Kuby wycofały się z Banku Światowego w 1960 r., a z MFW w cztery lata później. Od tego czasu Hawana podtrzymuje swoją propagandę wymierzoną w międzynarodowe instytucje finansowe, nazywane "narzędziami imperializmu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj