Banki w Libanie prały pieniądze, finansowały Hezbollah

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 grudnia 2011, 03:02
 Trzy instytucje finansowe w Libanie brały udział w procederze prania brudnych pieniędzy, a uzyskane w ten sposób pieniądze były przeznaczane na finansowanie ekstremistycznej organizacji Hezbollah - oświadczyła w czwartek prokuratura federalna USA.

Bank i dwa kantory w Libanie były zamieszane w przekazanie do USA ok. 300 mln dolarów z przemytu narkotyków i innych przestępstw. Za te pieniądze w USA kupowano używane samochody, które były następnie transportowane do zachodniej Afryki i sprzedawane. Zyski - już w postaci "legalnych" pieniędzy - trafiały z powrotem do Libanu.

Zdaniem USA znaczna część pranych pieniędzy była przekazywana w gotówce Hezbollahowi - organizacji, która od 1997 roku znajduje się na liście organizacji terrorystycznych Departamentu Stanu USA.

>>> Czytaj też: Zachód największą pralnią kradzionych fortun

Władze USA będą domagać się blisko pół miliarda dolarów w postaci kar za pranie pieniędzy od zamieszanych w proceder libańskich instytucji, 30 amerykańskich sprzedawców używanych samochodów oraz amerykańskiej firmy przewozowej.

"Przedstawiony skomplikowany schemat (prania pieniędzy) (...) ponad wszelką wątpliwość potwierdza, że istnieje powiązanie między przemytem narkotyków a terroryzmem" - powiedział prokurator generalny Preet Bharara.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: finanseprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj