Jeśli inwestycja w wino, to nie w Bordeaux - pękła bańka inwestycyjna

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 stycznia 2012, 17:53
Wino
Wino/ShutterStock
Hegemonia Bordeaux mogła dobiec końca – twierdzą redaktorzy Finacial Timesa. Ceny win inwestycyjnych spadły o kilkanaście procent.

Po piętnastoletnim okresie, gdy inwestycyjne wina z tego regionu przynosiły roczną stopę zysku na poziomie ok. 15 proc., cena najnowszego rocznika sztandarowego Château Lafite Rothschild spadła w 2011 r. o około 17 proc., donosi Fine and Rare Wines. Pozostałe marki odnotowały zbliżone straty.

>>> Czytaj też: Chińskie wina pobiły francuskie

Inwestorzy nie odwrócili się jednak od wina jako lokaty kapitału. Wydaje się raczej, że ich zdaniem Bordeaux jest przereklamowane a jego wartość przeszacowana. Wino z 2010 było trzecim z kolei „rocznikiem stulecia” w ciągu zaledwie 10 lat.

W zamian inwestorzy przerzucają się na inwestycyjne Burgundy. W 2011 r. ceny wiodących win Romanée-Conti i La Tâche podskoczyły odpowiednio o 26 proc. i o 40 proc. Jak w przypadku wszystkich rodzajów inwestycji znów okazało się, że bańka inwestycyjna, nawet na Bordeaux, nie może trwać wiecznie.

>>> Zobacz też: Koniec legendarnych win z Bordeaux?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj