Śledzie na plaży, czyli nadciąga koniec świata

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 stycznia 2012, 08:01
Śledzie na plaży, czyli nadciąga koniec świata
Reuters/forum/DGP
Dziesiątki tysięcy śledzi wyrzuciło w sylwestra Morze Północne na plażę w norweskim Kvaenes w pobliżu Tromso.

Od razu pojawiły się sensacyjne doniesienia, że to znak nadchodzącego końca świata, bo nastał 2012 rok. Wyjaśnienie tej zagadki jest jednak prozaiczne. Najprawdopodobniej duża ławica śledzi została zagoniona na płytkie wody przez drapieżniki. Reszty dokonał huragan, który wówczas szalał nad Norwegią – wiatr i pędzone przez niego fale wyrzuciły ryby na brzeg.

>>> czytaj też: Co nas może zaskoczyć, a co rozczarować w 2012 roku

Naukowe wyjaśnienie uspokoiło mieszkańców Kvaenes, którzy zaczęli się zastanawiać, jak usunąć 20 ton martwych śledzi, nim zaczną się psuć. Zanim jednak wpadli na jakikolwiek pomysł, rybie truchła zniknęły. Zabrało je morze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: nauka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj