Od prawie dwóch tygodni forint traci na wartości – w okresie od 27 grudnia 2011 r. kurs EUR/HUF wzrósł o ponad 5%, na krótko nawet do 324 (najwyższy poziom w historii). Rentowność węgierskich obligacji skarbowych od końca października w sektorze 5-letnim wzrosła o prawie 300 pb (krzywa na całej długości wzrosła w okolice 10,5%), co uwzględniając podwyżki stóp procentowych przez bank centralny o 100 pb świadczy o skali wyprzedaży. Dotychczas polski rynek wyraźnie pozostawał z boku tych wydarzeń.
Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja w strefie euro i możliwości sfinansowania potrzeb pożyczkowych brutto w 2012 r. przez państwa europejskie. Z raportu Fitch Ratings wynika, że potrzeby w br. w 15 krajach strefy euro okażą się prawdopodobnie nieznacznie niższe od zeszłorocznych i wyniosą 1,83 bln EUR (w 2011 r. 1,85 bln EUR). W obliczeniach nie uwzględniano funduszu EFSF (68,6 mld EUR), z którego finansowane będą programy wsparcia Grecji, Portugalii i Irlandii. Z jednej strony widać wzrost zapadających emisji, z drugiej strony uwidacznia się też proces zaostrzania polityki fiskalnej. Potrzeby netto mają spaść do 0,42 mld EUR w 2012 r. z zeszłorocznych 0,54 mld EUR (deficyt dla E15 ma spaść w 2012 r. do 3,7% i do 2,7% w kolejnym roku z 4,6% w 2011 r.). Niemniej to wciąż wysoka podaż.
W świetle wspomnianych głównych ryzyk na wartości tracą polskie aktywa. Premia za ryzyko kredytowe Polski wyrażona poprzez 5-letnie kontrakty CDS wzrosła w okolice 300 pb. Niemniej rynek finansowy w Polsce pozostaje relatywnie stabilny (przykładowo dla Francji CDS-y wzrosły do 230 pb). W związku z powyższym obawiamy się krótkoterminowej dalszej presji na sprzedaż SPW. Byłaby ona naszym zdaniem jednak okazją do kupna przecenionych papierów z dłuższego końca krzywej.
Deprecjacja złotego, niepewna sytuacja w strefie euro i wysoka inflacja mogą tworzyć silniejszą presję na niektórych członków RPP. Wyrazem mogą być nawet sugestie o prawdopodobnym zaostrzeniu polityki pieniężnej w Polsce (w tym tygodniu odbędzie się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej). To w krótkim okresie nie będzie wspierało krótszego końca krzywej. Inflacja za grudzień, którą GUS opublikuje 13 stycznia może wynieść około 4,6% r/r, czyli wciąż powyżej górnego ograniczenia przedziału dopuszczalnych wahań wyznaczonych przez NBP. Dopiero począwszy od stycznia CPI powinien rozpocząć trend spadkowy. Dane ze sfery realnej nie będą jeszcze potwierdzać spadku dynamiki PKB Polski, co jeszcze nie będzie wspierać oczekiwania na ewentualne obniżki stóp procentowych.
Stąd naszym zdaniem w styczniu dobrą inwestycją może okazać się: długa pozycja w SPW w sektorze 5 lat, a także w sektorze 10 lat (ale w sytuacji silniejszej przeceny na rynku) i długa pozycja w obligacjach WZ0115.
